Działanie w grupie, pod jedną marką, ze wspólnymi promocjami to udany patent. Z raportu firmy doradczej Profit System oraz portalu Franchising.pl wynika, że na rynku działa ponad 1,1 tys. systemów franczyzowych, w ramach których funkcjonuje 68,4 tys. sklepów i punktów usługowych. To jedna z głównych dróg rozwoju małych firm, daje pracę nawet 460 tys. ludzi. 80 proc. marek franczyzowych to firmy polskie.
O franczyzie zrobiło się w Polsce głośno przy okazji ostatniej wersji ustawy o podatku obrotowym. Zakładała ona potraktowanie grup firm działających w tym systemie jako jednego podmiotu. Wtedy z racji wysokich obrotów wiele z nich wpadało w najwyższą zaproponowaną wówczas stawkę, co znacznie pogarszało ich możliwości na rynku. Doszło do publicznych protestów, które spowodowały, że resort finansów wycofał się z takich rozwiązań.
Profit System prognozuje na ten rok wzrost liczby systemów i punktów franczyzowych, ale pod warunkiem wyjaśnienia kwestii podatku. Na koniec 2016 r. liczba systemów może sięgnąć niemal 1,2 tys., a liczba jednostek wzrosnąć do 71 tys.
– Dzięki działaniom organizacji branżowych na razie udało się uniknąć opodatkowania. Wciąż nie znamy kształtu rozwiązań, co powoduje, że rynek działa w warunkach niepewności, która nie sprzyja inwestycjom – mówi Michał Wiśniewski, dyrektor działu doradztwa Profit System.
Najwięcej, bo 176 różnych systemów, działa w gastronomii. Aż 36 tys. działa pod 154 markami handlowymi. Ich też szybko przybywa – grupa Eurocash podała w raporcie rocznym, że na koniec 2015 r. sieć abc miała ponad 7,6 tys. sklepów, 661 więcej niż rok wcześniej. Delikatesów Centrum przybyło 73, do niemal 1,1 tys., a pozostałych, jak Groszek czy Lewiatan, jest 4,5 tys., o 192 więcej niż na koniec 2014 r.
Inne sieci też rosną, Nasz Sklep zakończył rok z 3,2 tys. sklepów franczyzowch, o 450 więcej niż rok wcześniej. Firma prowadziła też 42 sklepy własne. – Rok 2016 mimo zawirowań związanych z podatkiem napawa optymizmem, przez pierwsze dwa miesiące zrealizowaliśmy plany ekspansji powyżej założeń – mówi Jan Sałata, wiceprezes sieci Nasz Sklep. Firma prognozuje dalszą konsolidację rynku i spadek liczby głównie małych sklepów do 100 mkw. w słabych lokalizacjach. – Jeżeli ustawodawca nie będzie nam przeszkadzał, to będzie to dobry rok dla organizatorów systemów franczyzowych mających wsparcie w postaci zaplecza hurtowego – dodaje.
Nowe zasady współpracy z franczyzobiorcami ogłosiła sieć Komfort. Firma wzięła na siebie wiele kosztów, centrala jest własnością towaru do momentu dostawy do klienta. Wystarczy kwota inwestycji 50 tys. zł netto oraz lokal o powierzchnii 250–400 mkw.
– To upraszcza biznes i jasno określa odpowiedzialność, dobrze wpływa na współpracę – mówi Michał Stemplewski, menedżer klientów kluczowych firmy Komfort. W systemie powstało już kilka sklepów, do końca 2016 r. powstanie kolejnych 25.
Opinia
Grzegorz Pilch, prezes Vistula Group
Mamy ponad 30 sklepów franczyzowych, tylko w części modowej. To jeden z naszych priorytetów na 2016 r., pod koniec roku chcemy też uruchomić w tym systemie pierwszy salon W.Kruk. Na ten rok w sumie chcemy otworzyć ponad 50 salonów, zarówno własnych jak i franczyzowych.
Z naszej strony musimy inwestować w większą ofertę towaru, nie ponosimy inwestycji w lokal. Zatem z punktu widzenia firmy to doskonały scenariusz, pozwala nam też na wejście w nowe lokalizacje. W Polsce ciągle widzimy ogromny potencjał rozwoju, dlatego na razie ekspansja zagraniczna nie jest planowana.