Reklama

Co zdominuje miasta przyszłości? Zdaniem architektów zieleń i beton

Miasta XXI wieku dostosowują się do zmian klimatycznych. Zieleń oprócz poprawy estetyki betonowej architektury wpływa na jakość wody i powietrza w mieście – uważają eksperci.

Publikacja: 16.05.2019 21:00

Nowoczesny Paryż w 2050 roku ma być ultraekolo- -gicznym miastem pełnym zieleni i nowych technologii

Nowoczesny Paryż w 2050 roku ma być ultraekolo- -gicznym miastem pełnym zieleni i nowych technologii

Foto: materiały prasowe

Wiszące ogrody, zielone dachy, rośliny wplecione w wysoką zabudowę, apartamentowce o strukturze plastra miodu, pionowe farmy produkujące owoce i warzywa w biurowcach – taką wizję Paryża w 2050 roku kreślą włodarze miasta w zaprezentowanym studium zagospodarowania przestrzennego.

Autorem projektu hiperekologicznej stolicy Francji jest architekt Vincent Callebaut. Jego futurystyczne projekty łączące z rozmachem beton z zielenią oraz życie miejskie z elementami wiejskiego budzą entuzjazm na świecie: od Nowego Jorku po Tajpej, gdzie twórca zrealizował Agora Garden: 23 tys. drzew i krzewów posadzono na 20 piętrach budynku. Zieleń nie tylko łagodzi surowy wygląd betonu, ale też pomaga w zmaganiu z zanieczyszczeniami powietrza.

O tereny zielone walczy także Londyn. Władze miasta zapowiedziały, że do 2050 roku stolica Anglii ma szansę stać się pierwszym miejskim parkiem narodowym: ilość terenów zielonych osiągnie poziom 50 proc. całkowitej powierzchni aglomeracji.

Aby zrealizować to ambitne zadanie, urbaniści planują inwestycje zmieniające miasto: to m.in. demontaż betonowych podkładów, tworzenie ogrodów i żywopłotów czy zielone mosty nad Tamizą.

W Londynie ma powstać więcej budynków energooszczędnych oraz pasywnych. Wiele z nich pomoże w pochłanianiu smogu i w walce z miejskimi wyspami ciepła (fragmenty miasta są narażone na wyższe temperatury z uwagi na poziom urbanizacji). Zmiany te mają służyć poprawie jakości życia mieszkańców – dzisiaj zależy ona w dużym stopniu od ekologii. Żyjemy w czasach, gdy grozi nam katastrofa ekologiczna.

Reklama
Reklama

Dwie wizje przyszłości

– Miasta XXI wieku dostosowują się do zmian klimatycznych. Zieleń oprócz poprawy estetyki betonowej architektury wpływa na jakość wody i powietrza w mieście – mówi Paweł Kubicki, socjolog miasta z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

– Obserwujemy w wielkich miastach zjawisko powtórnej ruralizacji przestrzeni, czyli powrotu elementów życia wiejskiego. Jeszcze do niedawna hodowanie marchewek w ogródku pod blokiem było wytykane palcami jako anachroniczne przywiązanie do życia rolniczego. Dzisiaj korporacje i najlepsze hotele wprowadzają do swoich budynków miniuprawy, sady owocowe na dachach czy popularne w ostatnim czasie miejskie ule, dzięki którym pszczoły mogą produkować miód – podobno lepszy niż na wsiach – relacjonuje Kubicki.

Jako pozytywny przykład rozwoju kultury agrarnej w metropoliach wskazuje Nowy Jork, gdzie w biurowcach na drzewach rosną jabłka, a nieużywane estakady kolejowe zamieniane są w pasy zieleni. – Również w Polsce widać rosnącą świadomość społeczną w tym temacie. Pokazała to ostatnia kampania wyborcza do samorządu: politycy mniej mówili o wielkich inwestycjach, więcej uwagi poświęcali środowisku, jakości życia i walce ze smogiem – dodaje.

Według danych ONZ do 2050 roku na Ziemi żyć będzie 10 mld mieszkańców, z czego niemal trzy czwarte zamieszkiwać będzie miasta. Betonowe budynki pokryte zielenią, sprzyjające hodowli warzyw i owoców, poprawiające jakość powietrza czy pomagające dbać o właściwą gospodarkę wodną na przykład poprzez retencję deszczówki na dachach to wymarzona przyszłość.

Jednak inteligentne budynki zapewniające ludziom pożywienie, czystą wodę i świeże powietrze to tylko jedna, optymistyczna wersja przyszłości.

– Pesymistyczna mówi o stałych niedoborach wody w miastach, suszach dewastujących zieleń czy przerwach w dostawach energii. Może się okazać, że miejskie tereny zieleni, które teraz służą rekreacji, będą konieczne do produkcji lokalnej żywności – ostrzega Krzysztof Herman, architekt krajobrazu z SGGW w Warszawie, współautor drugiego etapu Bulwarów Wiślanych oraz rewitalizacji Pola Mokotowskiego.

Reklama
Reklama

– Jeżeli nie zatrzymamy bezmyślnej ekspansji człowieka, nie znajdziemy dróg zrównoważonego rozwoju, sytuacja miast w 2050 roku może być dramatyczna. Dlatego już teraz potrzebne są nam radykalne rozwiązania – dodaje Herman. Wśród korzystnych rozwiązań wymienia odzyskiwanie zielonych nieużytków oraz dbanie o bioróżnorodność.

Technologie w służbie ekologii

Eksperci specjalizujący się w tematyce miastotwórczej zwracają uwagę, że na rozwój współczesnych miast coraz większy wpływ mają nowe technologie, które mogą się okazać pomocne w konfrontacji z wyzwaniami urbanistycznymi XXI wieku. Narzędzia nowoczesnego pomiaru elektronicznego pomogą w monitorowaniu zużycia energii i emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Lepsze wykorzystanie danych gromadzonych przez komputery (big data) ułatwi miejskie planowanie urbanistyczne. Popularna idea inteligentnych miast (smart cities) zakłada m.in. wykorzystywanie technologii w celu oszczędności energii ze źródeł nieodnawialnych oraz poprawę wydajności źródeł odnawialnych.

W śmiałych wizjach przyszłości ruch samochodowy w miastach drugiej połowy XXI wieku mógłby być zastąpiony przez drony, na których przemieszczaliby się mieszkańcy. Miałoby to wpływ na uwolnienie miast od korków, trujących spalin, betonowych dróg i wielkopowierzchniowych parkingów.

I choć dzisiaj niektóre z futurystycznych wizji mogą wydawać się nieco fantastyczne, warto pamiętać, że gdy w połowie XIX wieku planowano rozwój urbanistyczny Paryża na 150 lat do przodu, martwiono się bardzo o niewystarczającą liczbę stajni dla koni. Nikt nie brał pod uwagę gwałtownego rozwoju motoryzacji.

Gospodarka
Donald Trump jednak nie nałoży na kraje UE karnych ceł za obronę Grenlandii
Gospodarka
Europarlament wysłał umowę z Mercosurem do TSUE. Dwa lata czekania
Gospodarka
Polska 2026+. Nowy raport o wyzwaniach rozwoju w zmieniającym się świecie
Gospodarka
Nowe zagrożenia gospodarcze na mapie Europy. Globalizacja w gorzkim wydaniu
Gospodarka
Chiny i USA uderzają w niemiecki eksport
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama