Za kilka lat Rosja ma być gospodarczą potęgą. Tak nakazał Władimir Putin

Władimir Putin domaga się ograniczenia udziału importu w gospodarce Rosji do poziomu obowiązującego w Związku Radzieckim. Nakazał też, by do 2030 r. gospodarka stała się czwartą na świecie.

Publikacja: 02.04.2024 14:37

Władimir Putin: Rosja ma być gospodarczą potęgą

Władimir Putin: Rosja ma być gospodarczą potęgą

Foto: AFP

Importowana obfitość, w jakiej Rosjanie żyli przez ostatnie trzy dziesięciolecia, kupując towary konsumpcyjne i technologie z zagranicy, nie pasuje już do planów gospodarczych Kremla – pisze „The Moskwa Times” (opozycyjna gazeta wydawana w Amsterdamie).

W ciągu najbliższych 6 lat udział importu w rosyjskiej gospodarce ma spaść do minimum w całej nowożytnej historii kraju – 17 proc. PKB. Taką wytyczną Putin przekazał rządowi po wystąpieniu przed Zgromadzeniem Federalnym, w którym ogłosił pakiet obietnic złożonych obywatelom na piątą kadencję prezydencką.

Czytaj więcej

Kreml wściekły na decyzję Brukseli. Grozi procesami sądowymi

Wyborcze obietnice Władimira Putina. Rosja ma być czwartą gospodarką świata

Z materiałów zamieszczonych na stronie internetowej Kremla wynika, że na żądanie Putina, Rosja ma do 2030 roku znaleźć się na 4. miejscu wśród najsilniejszych gospodarek świata (według parytetu siły nabywczej). W ciągu sześciu lat ma nastąpić zwiększenia o dwie trzecie sprzedaży za granicę czegokolwiek innego niż najprostsze surowce mineralne. Poziom ubóstwa ma spaść do 7 proc. społeczeństwa, a rosyjski przemysł ma nauczyć się samodzielnie wytwarzać towary high-tech.

Te bajki dla rosyjskich mas Kreml powtarza za każdym razem, kiedy organizuje wybory. Odejście od zależności budżetu od surowców miało nastąpić już 15 lat temu. Tymczasem zależność ta tylko rośnie.

Czytaj więcej

Kreml chce utworzenia cyfrowej waluty BRICS

Dlatego nawet rosyjscy analitycy są sceptyczni co do planów Kremla związanych z cięciem importu.

- W ciągu ostatnich 14 lat import utrzymywał się w Rosji na stabilnym poziomie – około 20–21 proc. PKB. I nawet po inwazji na Ukrainę, po krótkotrwałym spadku w zeszłym roku, powrócił do 19-20 proc., zmieniły się tylko kraje — eksporterzy — zauważa Dmitrij Polewoj, dyrektor inwestycyjny Astra FM.

Rosja wraca do czasów Związku Radzieckiego? Substytucja importu tylko częściowo skuteczna

Według danych Banku Światowego import na poziomie 17 proc. PKB to poziom z ostatnich lat Związku Radzieckiego. I tak w 1990 r. liczba ta wynosiła 17,9 proc., a w 1991 r. spadła do 13 proc. w wyniku kryzysu walutowego, który dotknął zrujnowaną gospodarkę komunistyczną.

Czytaj więcej

Firmy w Rosji toną w pesymizmie. To efekt sankcji

Już jednak w 1992 r. import w Rosji osiągnął rekordowy poziom 48,2 proc. PKB, kiedy rząd Jegora Gajdara otworzył granice dla handlu, aby zaopatrzyć półki sklepowe i uniknąć masowego głodu. Według statystyk Banku Światowego w drugiej połowie lat 90. wielkość importu w relacji do PKB spadł do 24-26 proc., a w pierwszej połowie XXI w. do 21-22 proc. 

- Jak dotąd substytucja importu produkcją krajową była skuteczna w przypadku produktów rolnych i żywności, ale w przypadku towarów o wysokiej wartości dodanej skuteczność była znacznie mniejsza - twierdzi Polewoj.

„Zanik importu jeszcze bardziej zbliży gospodarkę rosyjską do sowieckiej. Proces ten już trwa. Federacja Rosyjska w ostatnich latach coraz bardziej przypomina ZSRR: wówczas przemysł był wspierany zastrzykami z budżetu, a kiedy te ustały, popadł w spiralę głębokiej recesji”.

Siergiej Guriew, dziekan London Business School

Według Banku Rosji w 2023 r. zaimportowano towary o wartości 303 miliardów dolarów, czyli blisko rekordu sprzed aneksji Krymu (318–341 miliardów dolarów w latach 2011–2013). Zakupy za granicą maszyn i urządzeń wzrosły o 24 proc., a odzieży i obuwia o 21 proc.

Gospodarka
Rząd Portugalii przed trudnym zadaniem
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Gospodarka
MFW: światowa gospodarka solidna, ale może być lepiej
Gospodarka
Rosjanie atakują Ukrainę z wózków golfowych. Przemysł nie nadąża za stratami
Gospodarka
Charles Michel: Europejczycy mają dziewięć bilionów euro oszczędności
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Gospodarka
Joanna Tyrowicz: W kwestii inflacji nie powinniśmy liczyć na łut szczęścia