Atak na Izrael mocno uderza w linie lotnicze i turystykę

Nie ma gwałtownej wyprzedaży aktywów na giełdach, chociaż ucierpiały kursy akcji linii lotniczych. Drożeje ropa naftowa i złoto, rosną kursy dolara i jena.

Publikacja: 10.10.2023 03:00

Mimo ostrzelania lotniska Ben Guriona w Tel Awiwie do Izraela wciąż można dolecieć kilkunastoma lini

Mimo ostrzelania lotniska Ben Guriona w Tel Awiwie do Izraela wciąż można dolecieć kilkunastoma liniami lotniczymi

Foto: GIL COHEN-MAGEN / AFP

Sytuacja na rynkach po ataku Hamasu na Izrael uzależniona jest od tego, czy konflikt rozleje się po innych krajach regionu. Najwięcej niepewności dotyczy postawy Iranu, znaczącego producenta ropy naftowej i zagorzałego wroga Izraela.

Poszukiwanie bezpiecznych aktywów

Zawsze w czasach kryzysów geopolitycznych inwestorzy szukają bezpiecznych aktywów. W takiej sytuacji zyskują dolar i złoto oraz amerykańskie papiery wartościowe. Tak samo jest i tym razem. – W swoich portfelach inwestycyjnych ludzie chcą dzisiaj mieć przede wszystkim złoto. To najlepsze zabezpieczenie w niepewnych czasach – mówi Peter Cardillo, główny ekonomista w Spartan Capital Securities. Jego zdaniem obecny konflikt wzmocni także dolara. – Kiedy tylko są jakieś międzynarodowe zawirowania, dolar się umacnia – dodaje Peter Cardillo. Indeks giełdowy w Tel Awiwie, który w ostatnią niedzielę spadł o 6,5 proc., w poniedziałek wzrósł o 1 proc.

Miliardy na ratunek szekla

W poniedziałek Bank of Israel poinformował, że ruszy z akcją ratowania szekla i sprzeda rezerwy walutowe o wartości do 30 mld dolarów. I wpompuje w rynek dodatkowe 25 mld dol. W informacji podano również, że na rynku będzie to pierwsza taka akcja organizowana przez izraelski bank centralny.

Czytaj więcej

Wojna w Izraelu: Reuters ujawnia szczegóły ataku Hamasu. Atakowali "komandosi"

Przed tym komunikatem doszło do znaczącego osłabienia szekla, który stracił 2 proc. przy kursie 3,92 za dolara. Po południu kurs wzmocnił się do 3,86 za dolara, czyli waluta była słabsza już tylko o 0,6 proc. Szekel był osłabiony od dłuższego czasu. W tym roku straciła do dolara ponad 10 proc. Rezerwy walutowe Izraela przekraczają 200 mld dolarów.

Jako bezpieczne waluty uznaje się teraz dolara i japońskiego jena i to na nie rośnie popyt.

Rekordu w turystyce nie będzie

Wydawało się, że 4,7 mln turystów w Izraelu w 2023 roku są do osiągnięcia. Rok temu było ich 2,7 mln, co zasiliło gospodarkę 4 mld dolarów. Promocja na rynkach azjatyckich i inwestycje miały doprowadzić do ambitnego celu: 7 mln turystów w 2030 roku. Na jesieni sezon się rozkręcał, ale wzrost ten został brutalnie wyhamowany atakami Hamasu, a turystów trzeba było ewakuować. Nie jest wykluczone, że strach przed wyjazdami w ten region rozszerzy się także na inne kraje. Zastrzelenie przez egipskiego policjanta dwojga turystów izraelskich w Aleksandrii w ostatnią niedzielę może spowodować gwałtowny spadek popytu na wyjazdy w tym kierunku.

W Polsce dla dużych touroperatorów Izrael nie jest dominującym kierunkiem wyjazdów. Ten kraj kojarzony jest przede wszystkim jako wycieczki do Ziemi Świętej, które organizują wyspecjalizowane biura pielgrzymkowe. – Natychmiast po ataku Hamasu skontaktowaliśmy się z klientami przebywającymi na wycieczkach w Izraelu. Otrzymaliśmy informację, że Rainbow zorganizował im ewakuację autokarową do Egiptu i nocleg w hotelu. W poniedziałek nad ranem klienci tego biura wyruszyli do Kairu, skąd zapewniono im powrotny lot do Polski – mówi Radosław Damasiewicz, prezes Travelplanet.pl. W tym kraju w chwili ataku przebywała 40-osobowa grupa klientów Itaki.

Czytaj więcej

Izrael zapowiada "całkowite oblężenie" Strefy Gazy. Nie będzie prądu, żywności i paliwa

Nadal można dolecieć

W poniedziałek spadały ceny akcji linii lotniczych. Najbardziej potaniały papiery British Airways (-4,8 proc.), Lufthansy (- 3,8 proc.) oraz Ryanaira (-3,2 proc.). To reakcja na ograniczenie siatki, ale również na wyskok cen ropy naftowej, a co za tym idzie, paliwa lotniczego. Przewoźnicy będą także zmuszeni do omijania izraelskiej przestrzeni powietrznej, choć stosunkowo małej, co spowoduje kolejną komplikację dla samolotów przelatujących do głównych centrów przesiadkowych w Zatoce Perskiej. Przestrzeń powietrzna Syrii na północy od lat pozostaje zamknięta. Na razie i to mimo dwukrotnego ostrzelania lotniska Ben Guriona w Tel Awiwie do Izraela można dolecieć kilkunastoma liniami lotniczymi, w tym Turkish Airlines i Emirates.

Obawy o ropę

Nie trafili z komentarzami eksperci, którzy uważali, że ceny ropy naftowej praktycznie nie zareagują na nowy konflikt na Bliskim Wschodzie. Tymczasem ceny Brenta na otwarciu poniedziałkowych transakcji wystrzeliły w górę o 5,2 proc., do 89 dol. za baryłkę, by potem nieco się wycofać i o godz. 15 czasu środkowoeuropejskiego spadły do 87 dol.

Ani Izrael, ani Strefa Gazy nie posiadają złóż ropy naftowej. W Izraelu znajdują się jednak złoża gazu w Leviathanie i Tamar. Eksploatuje je amerykański Chevron. Wydobywanych jest tam od 7 do 8,5 mln metrów sześciennych gazu dziennie. Rząd izraelski polecił Chevronowi zamknięcie odwiertów w Tamar.

To, czy ropa naftowa teraz będzie dalej drożała, zależy od Iranu. Jeśli po Hezbollahu nawet w samą wojnę słów zaangażuje się rząd w Teheranie, sytuacja na rynku może być trudna do opanowana. Zaostrzą się wówczas stosunki między USA a Iranem, a społeczność zachodnia wróci do konsekwentnego egzekwowanie sankcji ograniczających dostęp do rynku irańskich dostaw. Wówczas 100 dolarów za baryłkę Brenta wydaje się optymistyczną prognozą. Jeśli ceny pójdą jeszcze wyżej, należy się spodziewać reakcji ze strony Arabii Saudyjskiej, która w ciągu kilku dni jest w stanie zwiększyć dostawy o 3 mln baryłek dziennie.

Atak na farmy

Izrael jest liczącym się eksporterem artykułów rolnych. Największy udział w sprzedaży za granicę ma awokado, po nim daktyle i kartofle. Najważniejszym rynkiem są kraje Europy oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Eksport żywności w tym roku miał przekroczyć 2,5 mld dolarów. Atak Hamasu bądź przedłużający się konflikt utrudnią eksport, uniemożliwią wykonanie tego planu, a Palestyńczycy zaatakowali także gospodarstwa rolne.

Sytuacja na rynkach po ataku Hamasu na Izrael uzależniona jest od tego, czy konflikt rozleje się po innych krajach regionu. Najwięcej niepewności dotyczy postawy Iranu, znaczącego producenta ropy naftowej i zagorzałego wroga Izraela.

Poszukiwanie bezpiecznych aktywów

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Macron wzmocnił ekstremistów i zafundował krajowi impas
Gospodarka
Długa lista lęków Polaków związanych ze zdarzeniami losowymi
Gospodarka
Polska w ogonie unijnej innowacyjności. Raport Komisji Europejskiej
Gospodarka
Sankcje UE nie zaszkodziły jeszcze Moskwie. Ale zaszkodzą
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Gospodarka
Kreml klęka przed Indiami; od nich zależy rosyjska gospodarka czasu wojny
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą