Doradca Kremla Maksym Oreszkin stwierdził, że poziom optymizmu wśród ludności Rosji jest rekordowo wysoki. Według niego „prawie połowa” z tych, którzy wyjechali jesienią 2022 r. (czyli uciekli przed mobilizacją), wróciła do kraju.

Czytaj więcej

Kreml chce przeprowadzić „wielką prywatyzację”. Szuka pieniędzy na wojnę

- Ważny jest szeroki optymizm ludności Rosji. Jeśli spojrzeć na wyniki badań socjologicznych, poziom wskaźnika optymizmu ludności jest na rekordowych, wieloletnich maksimach. Ważne jest, aby ten trend się nie odwrócił, ale trwał – mówił urzędnik podczas debaty na forum ekonomicznym w St. Petersburgu (tzw. rosyjskie Davos).

Mniejszym optymistą okazał się podczas debaty rosyjski minister finansów Anton Siłuanow. - Optymiści wrócili, ale za granicą pozostali pesymiści. Dlatego głównym KPI (kluczowym wskaźnikiem efektywności) rosyjskiej gospodarki na ten rok jest powrót do kraju pesymistów - stwierdził, komentując dane statystyczne przedstawione przez Oreszkina.

Czytaj więcej

Rosja bije w Polskę zakazem dla tirów i żąda miliardowych reparacji

Rosyjski reżim robi wszystko, by ściągnąć zza granicy setki tysięcy uciekinierów, wśród których najwięcej jest tak poszukiwanych w Rosji informatyków. 12 maja Władimir Putin podpisał dekret zmieniający koncepcję polityki migracyjnej i polecił stworzenie „atrakcyjnych mechanizmów finansowych i socjalnych” dla powrotu Rosjan, którzy wyjechali. Mają oni dostać m.in. ulgi podatkowe.

Ponadto uproszczono procedurę uzyskiwania obywatelstwa dla cudzoziemców uznanych za rodzimych użytkowników języka rosyjskiego, czyli obywateli Białorusi, Ukrainy, Kazachstanu i Mołdawii.