Federalny urząd statystyczny podał, że zamówienia po korekcie sezonowej zwiększyły się o 3,7 proc. po skorygowanym do 5,8 proc. spadku w październiku. Analitycy ankietowani przez Reutera spodziewali się poprawy o 2,1 proc. Doszło do niej na skutek znacznie większego popytu na środki trwałe i półprodukty, zamówienia z innych krajów strefy euro skoczyły o 13,1 proc., a chęć zakupów przez klientów spoza strefy jednolitej waluty wzrosła o 5 proc.

„To zapewnia dodatni impuls prognozie gospodarczej, choć na działalności gospodarczej ciążą nadal utrzymujące się zatory w zaopatrzeniu” — stwierdził resort gospodarki. W odróżnieniu od poprzednich miesięcy, zamówienia na bardzo duże dobra, np. samoloty, nie miały istotnego wpływu na dane listopada. Przy wykluczeniu tego specjalnego czynnika, wzrost zamówień w przemyśle wyniósł 3,8 proc. — dodał resort.

- Poprawa płynąca z zagranicy jest szczególnie optymistyczna, zwłaszcza gdy widać malejące zatory w dostawach — stwierdził Alexander Krüger, analityk z prywatnego banku Hauck Aufhäuser Lampe. Zastrzegł jednak, że problemy w łańcuchu dostaw pozostaną do wiosny, zmaleją wraz z bardziej płynnym funkcjonowaniem logistyki.