– Dotychczas partnerstwo publiczno-prywatne (PPP) nie było zbyt popularnym sposobem realizacji inwestycji. Po części wynikało to z powszechnej dostępności funduszy UE, ale ich pula w kolejnej perspektywie finansowej będzie niższa, a co za tym idzie będą one mniej dostępne. To spowoduje poszukiwanie innych modeli finansowania, w tym PPP. Przygotowaliśmy grunt prawny nowelizując ustawę o PPP i 19 innych ustaw – mówił Witold Słowik, wiceminister inwestycji i rozwoju podczas debaty poświęconej PPP jako realizacji strategii win-win dla lokalnych samorządów, społeczności i biznesu.
Na koniec 2017 r. instytucje publiczne w Polsce realizowały 117 inwestycji w formule PPP. Wartość tych przedsięwzięć to 5,6 mld zł. Zdecydowana większość z nich to projekty samorządowe. Rząd uruchomił tylko jedną inwestycję.
Jak przekonywał wiceminister Słowik, zmiany w prawie były konieczne. – Na podstawie ustawy z 2008 r. zawarto niewiele umów. Mamy ich w Polsce ok. 140, z czego kilkanaście nie jest realizowanych. Mimo że w większości to projekty samorządowe, przesadą byłoby powiedzieć, że samorządy chętnie sięgają po tę formę finansowania – wyliczał Witold Słowik.
– Zmiany były oczekiwane i generalnie są pozytywne, choć część przepisów budzi niejasności – oceniała Agnieszka Ferek, partner w Kancelarii Baker & McKenzie, Krzyżowski i Wspólnicy. Przypomniała, że nowelizacja ustawy o PPP została opublikowana w Dzienniku Ustaw we wtorek i wejdzie w życie już za dwa tygodnie.
– Każda inwestycja finansowana z budżetu państwa kwotą 300 mln zł będzie musiała uzyskać opinię ministra inwestycji i rozwoju o tym, czy najlepszą formą finansowania jest PPP. Może zaoszczędzi to wydatków z budżetu państwa – zastanawiał się Tadeusz Arkit, prezes Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Chrzanowie.