Wczoraj rano WIG20 lekko rósł. Ale bardzo szybko inicjatywę przejęli sprzedający. W południe indeks tracił 0,44 proc., a na koniec dnia osiągnął wartość 2188,92 pkt (-0,11 proc.).
Nieco lepiej wypadły średnie i małe spółki. Indeks mWIG40 w ciągu dnia był na plusie i zakończył sesję 0,29 proc. nad kreską. Z kolei sWIG80 wzrósł ostatecznie o 0,13 proc.
Wśród mniejszych spółek gwiazdą było Bomi, które drożało o ponad 30 proc. Powód? Spekulacje, jakoby firmą miał być zainteresowany Roman Karkosik. Zwyżki nie zatrzymał fakt, że Karkosik oficjalnie zdementował tę informację.
Mocno drożały też Azoty Tarnów, o przejęcie których walczy rosyjski Acron. Współpraca kapitałowa między ZA Tarnów i Puławami ma na celu obronę przed Acronem.
Wczoraj największe firmy nie błyszczały. Pozytywnie wyróżniały się jedynie Synthos, Orlen i Tauron. Natomiast WIG20 ciągnęły w dół KHGM i Pekao. Taniały też m.in. TVN, PGNiG, Boryszew oraz Asseco Poland.
Na europejskich parkietach dominowały niewielkie spadki. Neutralny wpływ na rynki miała informacja o czerwcowej inflacji w strefie euro – wyniosła 2,4 proc. i była zgodna z wcześniejszymi szacunkami analityków.
Natomiast dobre dane napłynęły zza oceanu. Obrazujący aktywność wytwórczą w stanie Nowy Jork indeks NY Empire State wzrósł w lipcu do 7,39 pkt z 2,29 pkt w czerwcu. To wynik lepszy od oczekiwanego. Rynek prognozował odczyt na poziomie 4 pkt.
W USA trwa sezon publikacji sprawozdań za II kwartał. Wczoraj lepszymi od oczekiwanych wynikami pochwaliła się Citigroup. Dziś raporty opublikują m.in. Coca-Cola, Goldman Sachs, Johnson & Johnson oraz Yahoo.
Kluczowe znaczenie dla rynków będzie dziś jednak mieć przede wszystkim wystąpienie szefa Fedu Bena Bernankego. Inwestorzy spodziewają się wyraźnych sygnałów świadczących o planowanym poluzowaniu polityki monetarnej.