Powodem ma być szybszy niż innych państw kontynentu wzrost gospodarczy tego najbardziej zaludnionego kraju w Afryce.
-Nigeria jest bardzo, bardzo ważna - przekonuje Mark Mobius, który zarządza aktywami o wartości około 53 miliardów dolarów. Nie ujawnił, czy zwiększył zaangażowanie na tym rynku.
Jego zdaniem za inwestowaniem w akcje nigeryjskich firm przemawiają takie argumenty jak dynamiczna i rosnąca klasa średnia, duży potencjał konsumencki i młody wiek społeczeństwa liczącego 160 milionów osób, które będzie konsumowało coraz więcej.
Mobius ujawnił, że Nigeria w jego funduszach granicznych ma największą wagę. W tym roku produkt krajowy brutto tego państwa powinien zwiększyć się o 6,7 proc., podobnie jak rozwijające się rynki spisały się w 2013 r., ale wypadnie lepiej od nich niż wskazują dla nich prognozy na rok obecny (5,3 proc.).
W ubiegłym roku główny indeks giełdy w Lagos zyskał 47 proc. i Nigeria ustępowała tylko Ghanie (79 proc.). MSCI Emerging Markets Index stracił 5 proc., MSCI World Index zyskał 24 proc., natomiast MSCI Frontier Markets Index podskoczył o 21 proc.
We wrześniu 2013 r. udział Nigerii w Templeton Frontier Markets Fund (2,3 mld dolarów aktywów) wynosił około 11 proc. W okresie 12 miesięcy fundusz ten zyskał 12,8 proc. pokonując 95 proc. konkurentów, ale spisał się gorzej niż MSCI Frontier Markets Index, który był 19 proc. nad kreską. W. Z. Bloomberg