Po wczorajszej słabości naszego rynku, dzisiaj na GPW znów mamy przewagę koloru czerwonego. Dobra wiadomość jest jednak taka, że nie świeci on tak mocno, jak wczoraj. Po dwóch godzinach handlu WIG20 spadał zaledwie 0,2 proc. Oczywiście można przyczepić się do tego, że część europejskich rynków radzi sobie jednak lepiej. Niemiecki DAX notował o poranku wzrosty o około 0,4 proc. Francuski CAC40 rósł w tym czasie 0,2 proc. W gronie największych spółek największym ciężarem jest KGHM, którego akcje tanieją o blisko 2 proc. To efekt taniejącej miedzi na światowych rynkach. Spadki notuje także sektor bankowy. Branżowy WIG – Banki spada o około 0,8 proc.

Czytaj więcej

Koniec spokoju na rynku walut. Dolar wyraźnie umacnia się wobec złotego

Wall Street nadal mocne

Mocno zaprezentowały się wczoraj indeksy amerykańskie, które przetrawiły już jastrzębi przekaz w wykonaniu nowego szefa Fed. Indeks S&P 500 wzrósł o ponad 1 proc., a Nasdaq zyskał prawie 2,5 proc. Silnie odbijał sektor technologiczny. Intel zyskał 10,64 proc., Micron 8,70 proc.Broadcom 4,70 proc., Nvidia 2,95 proc., a Meta Platforms 1,70 proc. Tego dnia wyraźnie rósł również Amazon, którego akcje wzrosły o 2,90 proc. Sama spółka prowadzi rozmowy dotyczące sprzedaży własnych układów sztucznej inteligencji do wykorzystania w centrach danych innych firm. Jest to istotny krok w rozszerzaniu działalności technologicznej i jednocześnie próba ograniczenia dominacji Nvidii – wskazuje Michał Kozak z DI Xelion. Warto przy tej okazji wspomnieć, że dzisiaj Amerykanie mają wolne. Przewagę zieleni mieliśmy na rynkach azjatyckich. Błysnął przede wszystkim Kospi, który urósł ponad 1 proc. Nikkei 225 zyskał niecałe 0,3 proc.

Co może przynieść druga część dnia? Trzeba pamiętać, że dzisiaj na GPW mamy wygasanie kontraktów terminowych. To może podbić zmienność i wprowadzić lekki chaos w notowania. Być może jednak część inwestorów zrobiła „przesiadkę” kontraktową już wcześniej, co mogłoby też tłumaczyć wczorajszą słabość naszego rynku.