Od pierwszych minut handlu więcej do powiedzenia mieli kupujący, którym wyraźnie sprzyjały pozytywne nastroje na zagranicznych rynkach. Dlatego chętnych do kupowania akcji nie brakowało, choć skala wzrostów głównych indeksów była dość ograniczona. WIG20 finiszował prawie 0,7 proc. na plusie.
Krajowe wskaźniki poruszały się zgodnie z trendem obowiązującym na pozostałych europejskich rynkach akcji, na których przeważał kolor zielony. Inwestorzy nadal żyli nadzieją, że trwające negocjacje między USA i Chinami przyniosą długo wyczekiwane porozumienie, które zakończyłoby wojnę handlową między tymi mocarstwami. Był to jeden z negatywnych czynników, który w minionym roku popsuł nastroje na giełdach. Jego eliminacja w niedalekiej przyszłości byłaby niewątpliwie pozytywnym impulsem dla inwestorów. Za krok zmierzający w tym kierunku rynki uznały w poniedziałek przesunięcie przez amerykańskiego prezydenta terminu wprowadzenia ceł na chińskie towary. To w zupełności wystarczyło, by kolor zielony pojawił się niemal na wszystkich giełdach, ale o euforii można było jedynie mówić w przypadku giełdy w Szanghaju. Na pozostałych parkietach nastroje były bardziej stonowane.