Ostatnie kilka sesji na warszawskiej giełdzie mogło zasiać wśród inwestorów nieco niepewności. WIG20 mimo kilku prób nie potrafił sforsować psychologicznego poziomu 2100 pkt i zaczęły się pytania o faktyczną siłę byków. Jeśli jednak pojawiały się w tym zakresie jakieś wątpliwości, to czwartkowa sesja je rozwiała.
Od początku dnia na naszym rynku dominował kolor zielony. Na początku notowań wzrosty były jeszcze nieśmiałe jednak z każdą godziną handlu przewaga popytu stawała się coraz większa. Dzięki temu bez większego problemu udało się pokonać 2100 pkt. Nie zaspokoiło to jednak apetytu inwestorów. WIG20 w połowie sesji zyskiwał już 2 proc. i stało się jasne, że indeks największych spółek zakończy dzień po zielonej stronie mocy. Pytanie było tylko jak duże będą wzrosty.