Jest pan założycielem, największym akcjonariuszem, wieloletnim prezesem, a teraz - przewodniczącym rady nadzorczej Uniserv-Piecbud. Można powiedzieć, że mało kto zna tę spółkę tak, jak pan. Czym się zajmujecie?

Pracownicy też znają ją bardzo dobrze. Od lat zajmujemy się pracą na rzecz przemysłu ciężkiego - energetycznego, chemicznego, hutnictwa, cementowni. Wszędzie tam, gdzie są duże obiekty i zapotrzebowanie na chłodnie kominowe, chłodnie wentylatorowe, kominy przemysłowe, silosy. Budujemy układy odprowadzania spalin, kominy przemysłowe. Tworzymy obiegi chłodnicze, chłodnie wody przemysłowej, pompownie. Zajmujemy się transportem materiałów sypkich, tworzymy zbiorniki na biomasę, mączkę wapienną, popiół, infrastrukturę dla biogazowi. Nie jesteśmy spółką budowlaną w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, bliżej nam do firmy inżynieryjnej, tworzymy bowiem urządzenia. W kominie rzeczywiście jest dużo betonu i stali, ale jest to tak naprawdę urządzenie, które musi spełniać określone parametry. My te urządzenia projektujemy i wytwarzamy.

Te grube kominy, które widać, jak się przejeżdża przez Górny Śląsk, to między innymi wasze dzieło?

Tak, zwłaszcza te wybudowane w ostatnich latach. Ale nie tylko na Górnym Śląsku. Jesteśmy aktywni w całej Polsce.

Na czym polega konsolidacja, którą przeprowadziliście wewnątrz grupy Uniserv-Piecbud w zeszłym roku?

To klasyczne działanie nakierowane na osiągnięcie - modnych ostatnio - efektów synergii. Chodzi tak naprawdę o ograniczenie kosztów działalności przy jednoczesnym poprawieniu jej efektywności. W skład grupy wchodzą między innymi Projchłod, spółka projektująca te wszystkie obiekty, które budujemy, Uniserv Budownictwo, które dysponuje specjalistycznym sprzętem, ma doświadczenie i referencje z kontraktów realizowanych za granicą, Prowbud, wyspecjalizowany w projektowaniu i wznoszeniu konstrukcji wysokich. One dalej będą się tym zajmować, ale Uniserv-Piecbud, jako "matka" grupy, w większym zakresie koordynuje ich działania, dzięki czemu wzmocniliśmy naszą pozycję.

Trwa publiczna emisja obligacji Uniserv-Piecbud, z której planujecie pozyskać ok. 10 mln zł. Na co przeznaczycie te pieniądze?

Nasze przychody ze sprzedaży dynamicznie rosną - w zeszłym roku sięgnęły 120 mln zł, a na 2017 r. pozyskaliśmy już zamówienia na 175 mln zł. Ze względu na specyfikę naszej działalności, pozyskiwanie większej liczby coraz większych kontraktów wymaga sporego kapitału obrotowego - w momencie przystępowania do przetargów musimy wpłacać wadium, następnie musimy posiadać środki obrotowe na realizację kontraktów, a nawet kiedy już kończymy realizację zleceń musimy dać gwarancję na wykonane konstrukcje.

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Rozwój sektora PRS"

Dla wielu klientów zakup mieszkania stanie się nieosiągalny

OGLĄDAJ RELACJĘ

Jaką część wartości kontraktu musicie pokryć z tego kapitału obrotowego?

Ok. 40 proc. Wiąże się to z udzieleniem gwarancji właściwego wykonania obiektu w przyjętym terminie, posiadaniem środków obrotowych na wykonanie zlecenia - opłacenie pracowników i podwykonawców a także na poduszkę płynnościową na wszelki wypadek, gdyby klient spóźniał się z płatnością. Na szczęście naszym klientom się to nie zdarza. Do tego, kiedy kończymy kontrakt, musimy naszemu klientowi złożyć w formie gwarancji lub kaucji gotówkowej 3-10 proc. wartości kontraktu zamrożone na okres dwóch-pięciu lat.

Pytanie od czytelnika "Parkietu" zadane na Facebooku - dlaczego finansujecie działalność obligacjami, a nie kredytem?

Dywersyfikujemy nie tylko obszary działalności, ale i źródła finansowania. Mamy umowy kredytowe z bankami, teraz emitujemy obligacje, pracujemy również nad emisją akcji.

Dlaczego akurat teraz ta emisja, a nie np. w zeszłym roku?

Koniunktura nam pozwala na dynamiczny wzrost skali działalności, dlaczego więc z tej okazji nie skorzystać? Perspektywy na przyszłość też mamy całkiem dobre.

Czy to dlatego, że infrastruktura energetyczna w Polsce jest przestarzała?

Nie tyle przestarzała, co zużyta, ale tak - zgadza się. Dwie trzecie bloków mają 25-30 lat. Będzie trzeba je wymieniać. Trwają dyskusje, czy to mają być kolejne bloki węglowe, elektrownia atomowa, czy może kilka małych rozproszony bloków.

No właśnie, co by było lepsze z waszej perspektywy?

Jest nam absolutnie wszystko jedno. Do energetyki jądrowej są potrzebne duże chłodnie, które potrafimy zaprojektować i wybudować, właśnie skończyliśmy budować płaszcz chłodni kominowej w Jaworznie, o wysokości 180 m, to jedna z największych chłodni w Europie. Potrafimy budować mniejsze chłodnie wentylatorowe. Mamy kompetencje w energetyce rozproszonej - pracujemy właśnie nad kilkoma projektami wykorzystania na potrzeby energetyki różnych paliw. Potrafimy budować biogazownie. Możemy brać udział zarówno w dużych projektach, których będzie kilka, jak i w większej liczbie - mniejszych.

Wróćmy do emisji obligacji. Kupon to WIBOR 3M plus 5,35 proc. marży. Sporo.

Przeliczyliśmy to sobie dokładnie i przy rentowności EBITDA na poziomie 10 proc., również dzięki wspomnianej na początku konsolidacji, zarobimy na tych pieniądzach i nie będziemy mieli problemu ze spłatą zobowiązań.

Macie w planach pozyskanie kolejnych 35 mln zł w IPO. Kiedy debiut?

Pracujemy z Komisją Nadzoru Finansowego nad prospektem, odpowiadamy na pytania KNF. Mamy nadzieję, że akceptacja prospektu to kwestia najbliższych miesięcy.