Czy spółki same zgłaszają się do pośredników z pomysłem upublicznienia, czy to wy sami musicie szukać firm, które mogłyby zadebiutować na GPW?
Jest to proces bardzo niejednorodny. W większości przypadków to jednak domy maklerskie szukają potencjalnych emitentów. Brokerzy prowadzą własne listy rankingowe, szukają spółek, patrząc na ich wielkość, przychody, zyskowność i w ten sposób typują firmy, z którymi mogłyby wejść w bezpośrednie relacje i używając różnych argumentów, przekonać je do debiutu. Trzeba przy tym pamiętać, że giełda dla spółek jest tylko jedną z opcji strategicznych. Oczywiście zdarzają się też sytuacje, kiedy to emitenci sami zgłaszają do domów maklerskich z pomysłem upublicznienia. Z takimi przypadkami mamy często do czynienia wówczas, kiedy właścicielami spółek są profesjonalni inwestorzy, m.in. fundusze private equity. Na pewno jednak istotną częścią dnia pracy bankiera inwestycyjnego jest aktywne myślenie o pozyskaniu nowych klientów. Nazywam to „kulturą łowiecką", czyli przy każdym posiłku trzeba myśleć już o kolejnym polowaniu.