Dotyczą one wybranych typów inwestycji w czterech częściach programu. Chodzi o wspieranie efektywności energetycznej w budynkach publicznych, ogólnopolski system wsparcia doradczego dla sektora publicznego, mieszkaniowego oraz przedsiębiorstw w zakresie efektywności energetycznej oraz odnawialnych źródeł energii, a także adaptację do zmian klimatu i pomoc techniczną. Kryteria zaakceptował komitet monitorujący programu czyli ciało doradczo-opiniodawcze złożone z przedstawicieli administracji centralnej, regionalnej oraz partnerów społeczno – gospodarczych wspierające resort infrastruktury i rozwoju w realizacji programu.

- Dla części działań przyjęliśmy konkretne rozwiązania w oparciu, o które będą wybierane projekty do dofinansowania w tym największym w okresie 2014-2020 programie operacyjnym, poprzez który będziemy kontynuować rozwój i modernizację krajowej infrastruktury m.in. transportowej, energetycznej i związanej z ochroną środowiskowej – mówi „Rzeczpospolitej" Waldemar Sługocki, wiceminister infrastruktury i rozwoju.

Program, jak i jego poprzednik o tej samej nazwie, rzeczywiście jest gigantyczny. Jego budżet to 32,2 mld euro, z czego 27,4 mld euro to wkład unijny, a 4,8 mld euro to pieniądze krajowe. Program ma przede wszystkim wspierać rozwój infrastruktury technicznej kraju. Dlagego pieniądze z niego trafią na: transport, bezpieczeństwo energetyczne, gospodarkę niskoemisyjną, ochronę środowiska, przeciwdziałanie i adaptację do zmian klimatu oraz ochronę zdrowia i dziedzictwo kulturowe. Głównymi odbiorcami dotacji będą podmioty publiczne, w tym samorządy, ale też przedsiębiorcy, w szczególności duże firmy.

Na kolejne kryteria, także te dotyczące projektów drogowych, trzeba będzie jeszcze poczekać do kolejnych posiedzeń komitetu co raczej nie ucieszy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), która już teraz wyraża gotowość do podpisywania umów o dofinansowanie. GDDKiA dysponuje już 36 kontraktami wartymi 13 mld zł z wykonawcami dróg, a kolejne 40 przetargów jest w toku.