Chińczycy ze wszystkich krajów świata posiadają największe rezerwy walutowe (2 tys. mld dolarów) w dużej mierze ulokowane w obligacjach skarbowych Stanów Zjednoczonych. Zaniepokojenie rządu Chin wynika z ogromu kwot jakie Amerykanie przeznaczyli na pomoc swojej gospodarce. Emisja nowych obligacji skarbowych potrzebnych do sfinansowania tych planów może doprowadzić do spadku kursu dolara i rentowności obligacji.

- Pożyczyliśmy Stanom Zjednoczonym ogromną ilość pieniędzy. To oczywiste, że jesteśmy zaniepokojeni bezpieczeństwem tych pieniędzy. Szczerze mówiąc jestem lekko zmartwiony. Żądam aby Amerykanie dbali o jakość swojego długu i i poręczyli bezpieczeństwo naszych papierów – mówi Wan

Na koniec 2008 roku Chiny posiadały 696 mld dolarów ulokowanych w amerykańskich obligacjach, o 46 proc. więcej niż na koniec roku poprzedniego.

Premier Chin stwierdził również, że kraj utrzyma „podstawową stabilność” swojej waluty i dodał, że naciski innych krajów nie zmuszą władz do zmiany prowadzonej polityki walutowej.

Przy okazji swojego wystąpienia Wen powiedział, że rząd jest gotów, w razie zaistnienia takiej potrzeby, zwiększyć wydatki publiczne w celu dalszego stymulowania gospodarki.

W 2008 r. Chiński PKB wzrósł o 8 proc. i jak stwierdził Wen – było to trudne, ale możliwe do osiągnięcia. Rząd zapowiedział, że w tym roku, aby sfinansować plany pomocowe, deficyt budżetowy będzie utrzymany na poziomie 3 proc. Wypowiedzi chińskiego premiera mogły być spowodowane dzisiejszym wzrostem rentowności, czyli spadkiem cen amerykańskich obligacji skarbowych.

10-letnie obligacje spadły do najniższego od tygodnia poziomu, przy rentowności na poziomie 2,91 proc.

- Głównym powodem, dla którego dług traci, są wzrosty kursów akcji na giełdach – twierdzi Kazuaki Oh’e, dealer długu w Candaian Imperial Bank w Tokio.