Sprzedaż towarów zagranicę skorygowana o dni wolne od pracy i zmiany sezonowe spadła o 1,1 proc. We wrześniu urosła o 3 proc. w perspektywie miesiąca.
Ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberga spodziewali się, że eksport z Niemiec wzrośnie o 0,3 proc.
Zdecydowanie lepsze dane pokazało zestawienie roczne. Eksport z Niemiec w październiku wzrósł o 19,8 proc. w skali roku, a sprzedaż towarów do szesnastu krajów strefy euro była większa o 12,7 proc. W stosunku do danych z października 2010 r. eksport do krajów spoza Unii Europejskiej wzrósł o 28,4 proc.
Nadwyżka w handlu zmniejszyła się do 14,2 mld euro w październiku wobec 16,8 mld euro we wrześniu.
Spadek popytu na niemiecki produkty wywołany jest zawirowaniami wokół budżetów i zadłużenia krajów strefy euro. Zamówienia w przemyśle ze strony krajów eurolandu spadły w październiku drugi miesiąc z rzędu.
Na szczęście ostatnie dane z rynku pracy, według których stopa bezrobocia znalazła się na najniższym poziomie od 18 lat, powodują, że popyt wewnętrzny w Niemczech pozwala największej europejskiej gospodarce kontynuować wzrost.
- Eksport będzie spadał, ale liczymy na wzrost popytu ze strony naszych obywateli – mówi Costa Brunner, ekonomista w Natixis z Frankfurtu. - Rosnące zatrudnienie stymuluje prywatną konsumpcję, spodziewamy się również podwyżek płac – dodaje.
Niemiecki eksport może dalej maleć, ponieważ kraje takie jak Grecja, Irlandia, Portugalia i Hiszpania cierpią na kryzys zadłużenia. MFW prognozuje równie mniejszą dynamikę światowego PKB. Prognoza na 2011 r. została zmniejszona z 4,8 proc. do 4,2 proc.