Zdaniem Napieralskiego, w Polsce doszło do zapaści finansów publicznych, ponieważ za rządów Platformy Obywatelskiej i Rostowskiego jako szefa resortu finansów, były podejmowane błędne decyzje.

"Chcieliśmy rozmawiać dziś o kondycji finansów publicznych, bo to jest dla nas bardzo istotne, bo to dotyczy wszystkich Polaków. Chcieliśmy rozmawiać też o przyszłorocznym budżecie, czy jest on realny, czy ma szansę być zrealizowany" - powiedział szef SLD.

W sieci opinii: Medialna ustawka Napieralski kontra Rostowski

Odniósł się do zarzutów Rostowskiego, dotyczących m.in. ulgi prorodzinnej. "Pan minister powiedział dziś na konferencji prasowej jedną rzecz bardzo niebezpieczną (...), atakując nas za ulgę prorodzinną, że tutaj nieuczciwie postępujemy (...) Mówimy, że ona dziś dotyczy osób zamożnych i najlepiej zarabiających i również o tym mówi dokument +Preferencje podatkowe+ wydany przez ministerstwo finansów" - mówił Napieralski.

http://wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Medialna-ustawka-Napieralski-kontra-Rostowski

Rostowski mówił wcześniej w środę na konferencji prasowej, że jest zszokowany tym, że wśród oszczędności, które Napieralski proponował w programie partii, znalazła się propozycja oszczędzenia 2,4 mld zł poprzez ograniczenie becikowego i ulgi prorodzinnej do osób najuboższych.

Lider SLD dodał, że polityka jest sztuką wyborów i mądrego zarządzania, podejmowania mądrych decyzji. "My pokazujemy, że te decyzje mogą być podejmowane całkowicie inaczej i szukanie tych oszczędności (może być) całkowicie inne" - mówił Napieralski.

W środowej debacie liderowi SLD towarzyszą ekonomiczni eksperci, m.in.: były wiceminister finansów prof. Stanisław Gomułka oraz prof. Stanisław Flejterski z Uniwersytetu Szczecińskiego. Natomiast ministrowi finansów: prof. Dariusz Rosati i wiceminister finansów Maciej Grabowski.

Rostowski: gospodarka w dobrej kondycji

Polska gospodarka wchodzi w trudny okres w dobrej kondycji; nawet jeśli wzrost gospodarczy będzie niższy od zakładanego, budżet będzie bezpieczny - mówi minister finansów Jacek Rostowski.

Minister powiedział, że średnia prognoza analityków bankowych na rok 2012 to wzrost PKB o 3,5 proc. "Nasza prognoza to 4 proc., już wiemy, że inflacja będzie nieco wyższa w tym roku niż zakładano, co oznacza, że (...) nominalne PKB, które decyduje o tym, jakie będą dochody podatkowe, a więc jaki będzie deficyt budżetowy, będzie bardzo przybliżone (do zakładanego w projekcie - PAP)" - mówił.

Zdaniem Rostowskiego zagrożenia, które mogą wpłynąć na przyszłoroczne wyniki polskiej gospodarki "idą z gospodarki światowej, europejskiej, ze strefy euro". "Zwracałem uwagę na te zagrożenia w Parlamencie Europejskim podczas mojego wystąpienia, podczas debaty o kryzysie w strefie euro. Wtedy przedstawiciele pana partii uważali za stosowne obśmiewać to, co mówiłem. Myślę, że to jest największy dowód na to, że nie rozumiecie, co się dzieje na świecie" - mówił minister, zwracając się do Napieralskiego.

Rostowski dodał, że może nastąpić mocne uderzenie w polską gospodarkę wskutek turbulencji w strefie euro, ale trzeba mieć też świadomość, że polska gospodarka wchodzi w ten trudny okres silna. "W drugim kwartale tego roku, kiedy gospodarka strefy euro ostro spowolniła, gospodarka Niemiec spowolniła w ujęciu kwartał do kwartału (...), polska gospodarka nie spowolniła. (...) Potem mieliśmy bardzo silne wyniki produkcji przemysłowej. W sierpniu mieliśmy spadek bezrobocia do 11,6 proc. Prawie 6 pkt. proc. mniej niż kiedy wy (SLD) oddawaliście władzę i to mimo wielkiego kryzysu światowego, największego od 80 lat" - mówił szef resortu finansów.

"Działamy otwarcie, jasno mówimy, co chcemy zrobić. Czasami musimy podjąć trudne decyzje, ale podwyższenie VAT o 1 proc., choć było bolesne, zamortyzowaliśmy dla najbiedniejszych osób, obniżając VAT na niektóre towary żywnościowe tam, gdzie mogliśmy to zrobić" - mówił Rostowski. Szef resortu finansów dodał, że skala negatywnych oddziaływań podwyżki VAT jest minimalna wobec tego, co wynika z dokumentu podpisanego przez SLD z BCC.