Dane o fatalnej sytuacji firm ze statusem strategicznych (m.in zbrojeniowe, paliwowe, energetyczne, wydobywcze, transportowe) podał agencji Nowosti Denis Naumczew szef Federalnej Służby Podatkowej (FSP).

- Około 20 proc. firm-dłużników jest bliskich bankructwa. Jeżeli nie byłyby na liście firm strategicznych, już byśmy wystąpili o ich upadłość - przyznał szef FSP.

Na liście zadłużonych jest połowa przedsiębiorstw strategicznych - 594, których łączne zadłużenie wobec fiskusa to ok. 50 mld rubli (1,54 mld dol.).

W 2011 r rząd Putina utrudnił procedurę upadłości przedsiębiorstw strategicznych. Kwota zobowiązań uprawniająca do wniesienia wniosku o bankructwie wzrosła 10-krotnie do 5 mln rubli (154,3 tys. dol.). Tym samym firmy strategiczne dostały kolejny państwowy parasol, który czyni z nich święte krowy rosyjskiej gospodarki. Np. zakłady zbrojeniowe dostaną w tym roku od państwa prezent, w postaci darowania części długów. A wynoszą one w sumie ok. 100 mld rubli (3 mld dol.).

Dwa dni temu Federalna Służba Antymonopolowa podała, że połowa rosyjskich firm strategicznych narusza ustawę o zamówieniach publicznych.

I co? I nic.