Królestwo wyemituje obligacje prawdopodobnie na „kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt miliardów dolarów", dowiedział się Financial Times. Nie domyka się budżet kraju, który w 73 proc. tworzą wpływy z eksportu ropy. A ropa od lipca 2014 r potaniała o 75 proc.

W 2015 r Saudowie zasypali dziurę w budżecie 97 miliardami dolarów z rezerw kraju. Władze policzyły, że przy obecnej dynamice cen ropy, deficyt budżetu może za cztery lata (w 2020 r) osiągnąć połowę PKB kraju. Dla porównaniu w 2014 r było to 1,4 proc. PKB.

Analitycy są zdania, że wielkość emisji i poziom dochodowości papierów będzie zależeć od trzech czynników: cen ropy, rezerw złoto-walutowych kraju i wahań rynku. Jeżeli ciśnienie na wszystkie trzy opadnie, to debiut Rijadu na międzynarodowym rynku może się okazać bardzo udany. W przeciwnym razie pożyczka będzie skromniejsza na poziomie kilkunastu miliardów dolarów.

Pierwsza emisja spodziewana jest na poziomie 5 mld dol. Władze w Rijadzie liczą też na znaczne dochody z IPO państwowego naftowego monopolisty Saudi Aramco.