Najnowszy „Indeks samorządności” pokazuje, że ubiegły rok upłynął pod znakiem pogarszających się warunków finansowych, co musiało odbić się choćby na kwotach przeznaczanych na transport publiczny.
Fundacja przytacza, że w prawie 150 gminach, w tym niemal 20 miastach na prawach powiatów, nastąpił deficyt budżetu bieżącego, co potwierdza, że polski system finansowania samorządów nie uwzględnia ich realnych potrzeb wydatkowych.
Specjaliści podkreślają też, że w ostatnich kilku latach ponad jedna trzecia zaskarżonych rozstrzygnięć nadzorczych, głównie tych wydanych przez wojewodów, została uchylona przez sądy administracyjne.
Słabnie też głos samorządów w procesie legislacyjnym, a fundacja podaje, że w zeszłym roku ponad 40 proc. ustaw dotyczących samorządu zostało uchwalonych bez wzięcia pod uwagę opinii komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialnego.
– Najczęstszym zjawiskiem jest rezygnacja przez rząd z kierowania swoich projektów do zaopiniowania przez KWRiST – wskazuje dr hab. Dawid Sześciło z zespołu ekspertów samorządowych Fundacji Batorego. I argumentuje: – Tak było między innymi w sprawie bardzo istotnych ustaw dotyczących organizacji wsparcia uchodźców z Ukrainy, które miały przecież ogromny wpływ na funkcjonowanie samorządów.
Zdaniem eksperta do „omijania” komisji wykorzystuje się też projekty poselskie. – Tak przeforsowano m.in. zmiany wynagrodzeń nauczycieli (finansowanych przez samorządy), zmiany w funduszu dotującym lokalne przewozy autobusowe czy też ustawę ograniczającą swobodę samorządów w ustalaniu nazw ulic i obiektów użyteczności publicznej – wskazuje. Jak dodaje, problemem od 2016 r. pozostaje też „nadmiernie upolityczniony nadzór wojewodów nad samorządami”.
Ekspert konkluduje, że słabną one finansowo i politycznie, a prawna ochrona ich samodzielności jest coraz bardziej mizerna. Podkreśla, że najnowszy Indeks przyniósł spadek udziału samorządu w wydatkach publicznych. To pokazuje, że „władza centralna zagarnia dla siebie coraz więcej zasobów, ograniczając samorządom pole do rozwoju”. – Co więcej, znacząca część środków w dyspozycji samorządów to dotacje z centralnych programów, rozdzielane według całkowicie arbitralnych kryteriów i bez niezależnej kontroli rzetelności podejmowanych decyzji – podkreśla przedstawiciel fundacji.
W Indeksie nie pominięto obszaru kultury. Wskazano, że w roku 2022 doszło do kolejnych przypadków „przejmowania” przez ministerstwo poszczególnych instytucji. Opiniujący potrzebują „finansowego ratowania” statusu tych miejsc, upatrują zjawiska ograniczania autonomii i władztwa samorządu nad placówkami ważnymi dla lokalnej tożsamości. A w konsekwencji rząd zyskuje wpływ na obsadę kierowniczych stanowisk w ich strukturach. Nisko oceniona została też autonomia gmin w kwestii ochrony zdrowia.
Czytaj więcej:
Pilnie potrzebna jest reforma źródeł dochodów samorządu terytorialnego. Rządowe fundusze dedykowane samorządom, to powrót do mechanizmów znanych z...
Pro