Raty kredytów hipotecznych po serii podwyżek stóp procentowych już się podwoiły. Decyzja RPP o kolejnej podwyżce – o 0,5 pkt proc. – oznacza, że kredytobiorcy będą płacić jeszcze więcej.- Jeżeli mamy kredyt na 300 tys. zł (na 25 lat, marża 2,2 proc., WIBOR 6M), przed podwyżkami w zeszłym roku płaciliśmy ok. 1339 zł. Dziś musimy już płacić 2640 zł – podaje Agnieszka Łuczak, ekspertka kredytowa Lendi.

Po podwyżce stóp o 0,5 pkt proc. rata wyniesie już 2695 zł.

- Jeśli ktoś ma kredyt na 500 tys. zł (założenia jak przy kredycie na 300 tys.), w zeszłym roku płacił 2231 zł raty, a po lipcowej podwyżce stóp procentowych będzie to 4491 zł – szacuje Agnieszka Łuczak.

Zadłużeni na 400 tys. zł przed podwyżkami stóp oddawali bankowi 1785 zł. Teraz muszą się liczyć, że rata wzrośnie do 3593 zł - Wzrosty są drastyczne – komentuje ekspertka Lendi.

Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisor, dopowiada, że kolejna podwyżka stóp oznacza problemy także dla osób, które dopiero chcą kupić mieszkanie lub zbudować dom przy wsparciu kredytu. Możliwość zadłużania się ogranicza nie tylko wysokie oprocentowanie kredytów. Od kwietnia obowiązuje rekomendacja KNF, zgodnie z którą banki przy wyliczaniu zdolności kredytowej klientów do aktualnej stopy doliczają 5 pkt proc. - Dla przykładu para z do dochodem 6 tys. zł netto jeszcze we wrześniu mogła liczyć na 550 tys. zł kredytu. Po lipcowej podwyżce stóp dostanie tylko 270 tys. zł – szacuje Sadowski. – Wiele osób całkiem straciło zdolność kredytową lub może liczyć na tak niską kwotę, że nie jest w stanie kupić mieszkania, które spełniałoby ich potrzeby. Jeśli nasza przykładowa para we wrześniu mogła kupić np. 60 mkw., to przy takiej samej cenie dostępna powierzchnia spadnie do 30 mkw.

O głębokich zmianach na rynku mieszkań mówi też Dariusz Książak, prezes Emmerson Evalaution. – Najnowsze dane wskazują, że liczba wniosków kredytowych spadła o prawie 60 proc., licząc rok do roku – wskazuje prezes. - Nie sądzę aby rynek kredytowy odbił się przed końcem roku 2023.

Czytaj więcej

RPP znów podnosi stopy procentowe. To już dziesiąty raz z rzędu