To był czas kobiet – mężczyźni albo polegli na frontach II wojny światowej, albo byli kalekami czy siedzieli w obozach jenieckich lub więzieniach dla nazistowskich przestępców. Już podczas wojny z racji wysyłania wszystkich zdolnych do walki mężczyzn na front niemieckie kobiety musiały przejmować wiele miejsc pracy w przemyśle i niższym aparacie urzędniczym.
A po przegranej wojnie spadło na nie zadanie organizacji życia na gruzach III Rzeszy. Do dziś wspominane są Trümmerfrauen – kobiety, które gołymi rękami odgruzowały niemieckie miasta. Brak mężczyzn stał się przyczyną cichej rewolucji obyczajowej; jeden z wielu jej przykładów odnajdujemy w filmie "Lektor".