Reklama

Czas kobiet i zbrodniarzy incognito

Niemcy godzina zero – tak do dziś nad Renem nazywane są pierwsze lata po zakończeniu wojny, które opisał Bernhard Schlink (rocznik 1944) w powieści "Lektor"

To był czas kobiet – mężczyźni albo polegli na frontach II wojny światowej, albo byli kalekami czy siedzieli w obozach jenieckich lub więzieniach dla nazistowskich przestępców. Już podczas wojny z racji wysyłania wszystkich zdolnych do walki mężczyzn na front niemieckie kobiety musiały przejmować wiele miejsc pracy w przemyśle i niższym aparacie urzędniczym.

A po przegranej wojnie spadło na nie zadanie organizacji życia na gruzach III Rzeszy. Do dziś wspominane są Trümmerfrauen – kobiety, które gołymi rękami odgruzowały niemieckie miasta. Brak mężczyzn stał się przyczyną cichej rewolucji obyczajowej; jeden z wielu jej przykładów odnajdujemy w filmie "Lektor".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama