Uważam Rze w internecie: www.uwazamrze.pl
Jest w paradokumentalnych scenach tego skromnego filmu poczucie obecności jakiegoś wręcz substancjalnego zła – od pierwszej sceny. Nie chodzi o to, że ktoś otworzył ogień do tłumu, notabene także do tego spokojnego, wysiadającego z kolejki, zwabionego wystąpieniem Stanisława Kociołka. Chodzi o klimat wewnętrznej okupacji, jaki wyczuwamy od momentu, gdy jeden robotnik opowiada drugiemu, jak to przywiezieni do Trójmiasta żołnierze wierzą, że przyjechali tu walczyć z hitlerowcami.