„Odyseja” zaliczyła jedno z najlepszych otwarć w karierze Nolana i zebrała wysokie oceny krytyków oraz widzów. Choć pojawiły się też negatywne opinie dotyczące m.in. obsady, produkcja jest uznawana za imponujące widowisko. Część krytycznych głosów nie dotyczy jednak artystycznych decyzji reżysera, ale miejsca realizacji zdjęć – informuje portal spidersweb.pl. Coraz więcej osób deklaruje bojkot filmu po ujawnieniu, że było to miasto Dakhla w Saharze Zachodniej.
Czytaj więcej
Dokładnie 175 lat temu mieszkańcy Warszawy oraz wielu innych polskich miejscowości byli świadkami niezwykłego zjawiska – na 110 sekund w środku dni...
Zdjęcia do „Odysei” wykonane w Saharze Zachodniej wywołały sprzeciw
Sahara Zachodnia to terytorium, które od 1975 roku pozostaje pod kontrolą Maroka, a jego status jest przedmiotem wieloletniego konfliktu. Jeszcze w zeszłym roku organizatorzy Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Saharze Zachodniej zarzucili Nolanowi naruszenie standardów etycznych. Ich zdaniem realizacja hollywoodzkiej produkcji w Dakhli może służyć wybielaniu okupacji i represji wobec rdzennej ludności Sahrawi.
Sprawę nagłośnił również Karol Wilczyński, który wykłada o islamie oraz zajmuje się problematyką przymusowej migracji. Zwrócił on uwagę na kontrast między fabułą opowiadającą o powrocie do ojczyzny a sytuacją Sahrawi, którzy od dziesięcioleci pozostają wygnani ze swoich ziem.
Ekipa miała zignorować ostrzeżenia
Według krytyków Nolan, członkowie obsady oraz ekipy otrzymywali listy z prośbami o rezygnację ze zdjęć w tym regionie. Apele miały jednak pozostać bez odpowiedzi. Reżyser ani przedstawiciele produkcji dotychczas nie odnieśli się do zarzutów.