Czytaj też:
Chopin z nudnej bajki - rozmowa z Lang Langiem
Pod względem realizacji obraz okazał się równie skomplikowany jak Chopinowskie kompozycje. Fabuła jest zaś prosta.
Tata Ani jedzie w poszukiwaniu pracy do Londynu, zostawiając córkę pod opieką ciotki. Dziewczynka nie umie pogodzić się z rozłąką, nie potrafi także znaleźć wspólnego języka z synkiem cioci, zafascynowanym wampirami Chip-Chipem, choć ten usilnie próbuje zdobyć jej sympatię.
Pewnego dnia Ania natrafia na stertę porzuconych mebli. Wśród nich jest zniszczony fortepian, który przemienia się w tytułową maszynę – połączenie sterowca ze statkiem morskim. Ania wyrusza nim w podróż po Europie śladami Chopina. Marzy, by odnaleźć ojca. W tej niezwykłej odysei towarzyszy dziewczynce cierpiący na lęk wysokości Chip-Chip.
To najpiękniejsza część filmu, przypominająca swoim wyrafinowaniem japońskie animacje Miyazakiego. Niestety, jest także druga odsłona – tym razem aktorska – w której zapracowana bizneswoman poszukuje swoich dzieci, wciągniętych do animowanego filmu. Powtarza w ten sposób drogę Ani i Chip-Chipa. Tyle że czar pryska. Pozostaje wrażenie bałaganu i niewykorzystanej szansy na promocję chopinowskiej muzyki na świecie.
Film animowany, Polska, W. Brytania 2011, reż. Martin Clapp, Geoff Lindsey, Marek Skrobecki.