Hol kina Atlantic w samym sercu Warszawy zdobią pomarańczowe plakaty ukraińskiego festiwalu filmowego. Tutaj oraz w dwóch innych miejscach w mieście – w kinie Amondo i w Centrum Kultury Filmowej im. Andrzeja Wajdy – przez tydzień wyświetlane są ukraińskie filmy krótkometrażowe, dokumentalne i fabularne.

– W tych czasach taki festiwal jest ważniejszy niż kiedykolwiek – mówi Martyna Lach, współzałożycielka i organizatorka festiwalu filmowego. – W portalach społecznościowych panoszy się rosyjska propaganda i fake newsy. Rosyjscy trolle i boty nieustannie próbują wbić klin między społeczeństwo ukraińskie a polskie. Jednocześnie niektóre partie w Polsce podsycają antyukraińskie narracje. Uchodźcy z Ukrainy są więc wykorzystywani ze wszystkich stron do celów politycznych.

Ukraiński festiwal filmowy w Warszawie przeciwko propagandzie

Filmy pokazywane podczas festiwalu mają stanowić przeciwwagę dla tych podziałów. Przykładem jest otwierający festiwal „Demons”, który w poniedziałek został wyświetlony w wypełnionej po brzegi sali. Obraz wyreżyserowany przez Natalię Worożbyt rozgrywa się w latach 90. XX w. i opowiada historię starszej mieszkanki ukraińskiej wsi, która wdaje się w romans z młodym Rosjaninem. To, co zaczyna się jako niezwykły związek miłosny, wkrótce przeradza się w toksyczną relację – jednoznaczną metaforę stosunków między Ukrainą a Rosją.

Czytaj więcej

Rachunek krzywd Polski i Ukrainy może zdziwić rzekomych patriotów

– Film symbolizuje także przemiany, jakie zaszły w kinie ukraińskim w ostatnich latach – mówi Martyna Lach. Kiedy wraz z Beatą Bierońską-Lach w 2016 r. organizowała pierwszą edycję festiwalu, kinematografia ukraińska przeżywała przebudzenie po Euromajdanie, który miał miejsce dwa lata wcześniej. – Pojawiła się fala nowych, utalentowanych reżyserek i reżyserów – dodaje Martyna Lach.

Już wtedy filmy bardzo często poruszały temat wojny we wschodniej Ukrainie w 2014 r. Wraz z inwazją rosyjską w 2022 r. festiwal zyskał nowy wymiar, prezentując dokumenty z linii frontu.

Ukraińskie filmy pokazują społeczne skutki wojny

Dzisiaj, prawie pięć lat po pełnoskalowym ataku, filmy skupiają się bardziej na społecznych konsekwencjach wojny i jej wpływie na relacje międzyludzkie. Na przykład, jak wojna wpływa na rodziny, gdy kobiety i dzieci opuszczają kraj, a mężczyźni pozostają i muszą walczyć na froncie? O tym opowiada choćby „For Victory!” wielokrotnie nagradzanego ukraińskiego reżysera Valentyna Vasyanovycha. Film należy do faworytów głównego konkursu i przedstawia bez upiększeń walkę o przetrwanie ukraińskiego społeczeństwa.

Czytaj więcej

Wojna w Ukrainie to wojna o tożsamość narodową. Ratowanie dzieł sztuki

Również tegoroczne filmy dokumentalne poruszają temat długofalowych skutków wojny. Dokument „Traces” zajmuje się przemocą seksualną, jakiej doświadczyły Ukrainki ze strony rosyjskich żołnierzy. To tegoroczny zwycięzca Berlinale, uważany za ukraińskiego kandydata do Oscara.

Inny dokument, „Teatr weteranów” Julii Bolshynskiej, to historia żołnierzy, weteranów, sanitariuszek i wolontariuszy, którzy próbują uporać się ze swoimi traumatycznymi doświadczeniami poprzez sztukę.

– Naszym celem jest danie głosu samym Ukraińcom i pokazanie ich punktu widzenia – tłumaczy Martyna Lach. – Może dzięki temu Polacy spojrzą na swoich ukraińskich sąsiadów, którzy uciekli z kraju, z innej, bardziej wyrozumiałej perspektywy.

Czytaj więcej

Ukrainian Freedom Orchestra: W czwartym roku jest znacznie trudniej

Na ile ta kampania przynosi efekty? Czy na festiwal nie przychodzą i tak wszyscy ci, którzy już i tak interesują się Ukrainą?

– Co prawda co roku przybywa wielu stałych gości, ale wciąż pojawia się nowa publiczność, która nie wie zbyt wiele o Ukrainie i ma możliwość poznania kultury sąsiedniego kraju. Tę wiedzę mogą następnie przekazać swoim przyjaciołom i członkom rodziny, wnosząc w ten sposób niewielki wkład we wzajemne zrozumienie – uważa Martyna Lach. – A filmy, które mamy w programie, pokazują, że ludzie w Polsce i na Ukrainie mają ze sobą więcej wspólnego, niż im się wydaje.

Jedenasta edycja ukraińskiego festiwalu filmowego potrwa do 8 listopadaw Warszawie, a następnie wyruszy w trasę po Polsce. Więcej informacji na temat miejsc projekcji można znaleźć na stronie ukrainaff.com

Dodatkowy efekt społeczno-polityczny zapewniają wydarzenia towarzyszące. W tym roku po raz pierwszy organizowane są wizyty szkolne, podczas których eksperci wyjaśniają uczniom mechanizmy dezinformacji.

W niedzielę nastąpi zamknięcie festiwalu połączone z symbolicznym przykładem współpracy polsko-ukraińskiej. Zaprezentowany zostanie klasyczny film niemy „Teczka kuriera dyplomatycznego” z 1927 r., wyprodukowany przez ukraińskich twórców w ZSRR. To debiut reżysera Oleksandra Dowżenki – thriller szpiegowski oparty na prawdziwych wydarzeniach. Pokazowi będzie towarzyszyła muzyka na żywo grana przez polsko-ukraiński zespół DAGADANA.

Igor Basic

dziennikarz Szwajcarskiego Radia i Telewizji