- To było bardzo owocne życie. Oprócz okresu, w którym brałem narkotyki w latach 70., nie traciłem czasu – mówił w czasie jednego z ostatnich wywiadów.
Karierę rozpoczął już w latach 60. ubiegłego wieku jako wokalista i saksofonista w różnych zespołach bluesowych, ale początkowo nie odnosił znaczących sukcesów. Dopiero w 1969 roku, gdy zdecydował się na solową karierę wylansował swój pierwszy przebój - „Space Oddity”. Androgyniczny i biseksualny – podważał podział ze względu na płeć. Swój wizerunek oparł na starannie przemyślanej teatralności.
– Pierwszą moją postacią sceniczną był Ziggy – opowiadał Bowie w jednym z wywiadów. – Zawsze byłem nieśmiały. Ale zauważyłem, że mija mi nieśmiałość, gdy kogoś udaję.
W 2003 roku David Bowie miał atak serca i zniknął z życia publicznego. Nie koncertował. Chorował. Siedem lat później potajemnie wrócił do studia.
W ciągu ostatnich pięciu lat życia Bowie wyprodukował najbardziej fascynującą w swoim dorobku muzykę – dwa ostatnie albumy, w których odwoływał się do przeszłości i przyszłości.
Na początku 2013 roku Bowie kończył pracę nad okładką płyty „The next Day”. Jego nowa płyta w weekend była już na szczycie listy przebojów, w ciągu 2 tygodni sprzedano ponad 100 tysięcy egzemplarzy. Jednak nie udzielał żadnych wywiadów promujących album. Nie występował publicznie.
– O wiele bardziej interesuje mnie samo życie i to, co w nim w każdej chwili odkrywamy – mówił Bowie. – Nie dałbym złamanego grosza za to, co nazywamy popularnością.
W styczniu 2015 roku zaczął pracę nad swoim ostatnim albumem „Blackstar”. W październiku nakręcił ostatni teledysk „Łazarz”. Wiedział już wtedy, że choroba wygrała i nie będzie dalej leczony.
Album „Blackstar” wydano 8 stycznia 2016 roku, w dniu 69 urodzin Davida Bowiego. Umarł dwa dni później.
Na zadane mu w jednym z wywiadów pytanie: „Co pan chce po sobie pozostawić?” odpowiedział: – Chcę, by ludzie wierzyli, że miałem świetne fryzury.
Premiera brytyjskiego dokumentu „David Bowie - ostatnie pięć lat” w sobotę 6 stycznia o 22 w Planete.