Reklama

Simone Weil:film dokumentalny Florence Mauro

Dokumentalny portret kobiety niezwykłej, jednej z najbardziej znaczących filozofek XX wieku. Film „Simone Weil" pokazała TVP Kultura - pisze Małgorzata Piwowar

Aktualizacja: 17.05.2012 18:53 Publikacja: 17.05.2012 18:50

Portret francuskiej myślicielki Simone Weil (fot. mat. dystrybutora)

Portret francuskiej myślicielki Simone Weil (fot. mat. dystrybutora)

Foto: materiały prasowe

Film Florence Mauro jest próbą rekonstrukcji krótkiego, zaledwie 34-letniego (1909-43), lecz i niezwykle bogatego życia francuskiej myślicielki. Była świadkiem swojej epoki, ale i osobą, która na obserwacji nie poprzestawała. Wychowała się w żydowskiej rodzinie, dla której dbałość o wykształcenie była priorytetem. Związana w dzieciństwie silną bratersko-siostrzaną więzią z bratem André, przez długi czas miała kompleksy postrzegając go jako istotę znacznie od siebie doskonalszą.

Jako nastoletnia uczennica paryskiego liceum przeżywała depresję i lęki, które zawierały się w m.in. w deklaracji „wolę umrzeć niż żyć poza prawdą". Była jedyną osobą płci żeńskiej studiującą w Ecole Normale Supérieure. Pochłaniała ją nie tylko nauka, ale i uczestnictwo w działalności społeczno-politycznej - zajmowała się m.in. rozsyłaniem pacyfistycznego biuletynu. Kiedy podjęła później pracę jako nauczycielka filozofii i greki w liceum, stała się ulubienicą swoich podopiecznych dostrzegających jej wolność myślenia i bezkompromisowość działania.

- Była mózgowcem, starała się wszystko zrozumieć i nie marzyła o staniu się żoną czy matką - wspomina w filmie kobieta, która znała Simone Weil.

Nie było wtedy przyjęte, by kobieta płaciła rachunki w kawiarni, a ona tak właśnie czyniła chodząc z bezrobotnymi znajomymi na kawę. Miała duszę wojownika i bardzo otwarty umysł. Spierała się zaciekle z Lwem Trockim o idee, ale nie przeszkadzało jej to otworzyć przed nim drzwi swojego domu. Wielokrotnie brała udział w manifestacjach na rzecz poprawy życia robotników. Kiedy w czasie jednej z nich została zatrzymana, oświadczyła stróżom prawa, że zawsze marzyła o aresztowaniu za taką sprawę. By lepiej pojąć czym jest znój robotniczy, stanęła do pracy przy taśmie m.in. w fabryce Alsthom.

Równocześnie marzyła o powszechnym mistycyzmie dla całej ludzkości, a w czasie podróży do Włoch doznała - jak utrwaliła w swych dziełach - mistycznych przeżyć. „Coś silniejszego ode mnie skłoniło mnie do uklęknięcia" opisywała swoją wizytę w kaplicy, w której św. Franciszek często się modlił. Przez całe życie silnie związana była z rodzicami, mówiła, że gdyby kilka razy żyła - jedno życie podarowałaby im. Pewnie dlatego, gdy zachorowała na gruźlicę, błagała lekarzy, by nie informować rodziców o chorobie...

Reklama
Reklama

Ilustracją dla opowieści budowanej m.in. z fragmentów pism Simone Weil i wspomnień ludzi, którzy ją znali, są archiwalne zdjęcia i fragmenty filmów. Szkoda, że nie ma ich jednak zbyt wiele.

Film
Nie żyje Eric Dane, gwiazdor serialu „Chirurdzy”. Miał 53 lata
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Film
Nie żyje Robert Duvall, consigliere z „Ojca chrzestnego”
Film
Nie żyje Frederick Wiseman, wybitny dokumentalista
Film
Nie żyje Jerzy Słonka. U Barei reprezentował brygadę młodzieżową, sprawdzał „ledykimację”
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama