Liczące ok. 380 km połączenie między kazachskim Aktau a azerskim Sumgaitem ma stać się częścią znacznie większego systemu infrastruktury łączącej Azję z Europą. Korytarz Środkowy tworzy dziś sieć połączeń kolejowych, portów i szlaków morskich prowadzących przez Azję Centralną, Kaukaz i dalej w kierunku Unii Europejskiej. Według analizy Austriackiego Instytutu Polityki Międzynarodowej (niem. Österreichisches Institut für Internationale Politik – OIIP) trasa ta jest o ok. 2,5 tys. km krótsza od Korytarza Północnego prowadzącego przez Rosję. Jej potencjał pozostaje jednak ograniczany m.in. przez niewystarczającą przepustowość portów nad Morzem Kaspijskim i Czarnym oraz wymagającą modernizacji infrastrukturę kolejową. Długoterminowy sukces Korytarza Środkowego będzie więc zależał również od rozbudowy infrastruktury nad Morzem Czarnym, które stanowi jego kluczowe połączenie z rynkiem UE. Nowy światłowód dokłada do tego systemu kolejną, cyfrową warstwę, wzmacniając znaczenie Korytarza Środkowego nie tylko jako szlaku transportowego, ale szerzej rozumianego euroazjatyckiego połączenia infrastrukturalnego.

Cyfrowy Jedwabny Szlak

Początki projektu Transkaspijskiego Kabla Światłowodowego (ang. Trans-Caspian Fiber-Optic Cable, TCFO) sięgają 2018 r. Jego inicjatorem był azerski operator AzerTelecom, który zaprosił do współpracy dwa kazachskie podmioty: KazTransCom oraz Transtelecom. Projekt stał się częścią szerszej inicjatywy Digital Silk Way, której celem, według portalu Submarine Networks, było przekształcenie Azerbejdżanu z dostawcy surowców w regionalny hub cyfrowy. Przedsięwzięcie podzielono na dwa etapy: połączenie światłowodem Azerbejdżanu z Kazachstanem, a następnie z Turkmenistanem.

Niedługo później, w czerwcu 2019 r., podczas Forum Biznesowego UE–Azerbejdżan projekt przedstawiano już jako element szerszej koncepcji stworzenia korytarza cyfrowego łączącego Azję z Europą przez terytorium Azerbejdżanu. Jak relacjonował portal Strategeast, ambicją Baku było uczynienie kraju regionalnym centrum cyfrowym na styku Kaukazu, Bliskiego Wschodu oraz Azji Centralnej i Południowej, a tym samym wsparcie dywersyfikacji gospodarki poza tradycyjnie dominujący sektor naftowo-gazowy. Podczas tego samego wydarzenia potwierdzono również zawarcie przez Azerbejdżan i Kazachstan porozumienia międzyrządowego kluczowego dla realizacji projektu.

 

Czytaj więcej

Taszkent wprowadza kolejne udogodnienia dla inwestorów z zagranicy

Początkowo wszystko przebiegało zgodnie z planem, a liczący ok. 380 km światłowód, łączący kazachskie Aktau z azerskim Sumgait, miał zostać uruchomiony do końca 2021 r. W listopadzie 2019 r. w Aktau odbyła się uroczysta inauguracja projektu, w której udział wzięli premierzy obu państw, Ali Asadov po stronie azerskiej oraz jego kazachski vis-à-vis Askar Mamin. Pierwotnego terminu nie udało się jednak dotrzymać, a w kolejnych latach zmieniła się struktura przedsięwzięcia.

Według portalu Times of Central Asia miejsce Transtelecomu i KazTransComu po stronie kazachskiej zajął Kazakhtelecom, który we wrześniu 2022 r. zawarł z AzerTelecomem memorandum o strategicznym partnerstwie dotyczącym TCFO. Rok później operatorzy powołali wspólne przedsiębiorstwo Caspinet B.V., obejmując w nim po 50 proc. udziałów. Od 2024 r. prace projektowe wspierała amerykańska firma Pioneer Consulting. Przełom nastąpił w marcu 2025 r., kiedy po uzyskaniu zgody obu rządów operatorzy podpisali umowę dotyczącą budowy światłowodu na dnie Morza Kaspijskiego.

W kwietniu 2026 r. Interfax informował, że realizacja projektu ma zostać zakończona w trzecim kwartale. W połowie sierpnia osiągnięto jeden z jego najważniejszych etapów – zakończono układanie kabla na dnie Morza Kaspijskiego. Według Digital Silk Way do końca roku mają potrwać prace związane z integracją linii z rozbudowywaną równolegle infrastrukturą przybrzeżną. W ciągu niemal ośmiu lat realizacji projektu znacząco wzrosły również jego ambicje technologiczne. Pierwotnie zakładana przepustowość na poziomie 4-6 Tb/s wzrosła do ponad 400 Tb/s, a koszt przedsięwzięcia przekroczył 50 mln dol.

Więcej niż światłowód

Znaczenie inwestycji trudno jednak mierzyć wyłącznie jej wartością. Znacznie większa stawka dotyczy tego, jaka infrastruktura i jakie usługi powstaną wokół nowego połączenia. Przepustowość przekraczająca 400 Tb/s ma umożliwić przesył dużych wolumenów danych i stworzyć warunki do dalszego rozwoju usług cyfrowych w regionie. Tak duża przepustowość, według portalu Euronews, ma obsługiwać rosnące zapotrzebowanie na usługi chmurowe, przetwarzanie ogromnych zbiorów danych oraz rozwój powstających w regionie ekosystemów sztucznej inteligencji. Jednocześnie Digital Silk Way ma stworzyć krótszą trasę transmisji danych między Azją a Europą, prowadzącą przez Kazachstan, Azerbejdżan, Gruzję, Turcję i Bułgarię. W założeniu ma to nie tylko zwiększyć przepustowość połączeń między oboma kontynentami, ale również ograniczyć opóźnienia w przesyle danych.

Korytarz Środkowy strategiczny dla Europy

W ujęciu geoekonomicznym i strategicznym rozbudowa cyfrowego zaplecza tzw. Korytarza Środkowego ma również wiele sensu z perspektywy Unii Europejskiej. Wojna na Ukrainie wyraźnie zmieniła bowiem układ szlaków handlowych łączących Azję z Europą. Tradycyjne połączenia lądowe prowadzące przez Rosję stały się politycznie bardziej ryzykowne dla europejskich przedsiębiorstw, podczas gdy Korytarz Środkowy, omijający Rosję i Białoruś, wyrasta na istotną alternatywę. Jego atrakcyjność nie wynika jednak wyłącznie z geopolityki. Według danych przedstawionych przez portal Diplomatic Courier, transport towarów z Chin do Europy może zająć nim ok. 15 dni, podczas gdy drogą morską trwa zwykle od 30 do 45 dni. Według danych Komisji Europejskiej z lutego 2026 r. wielkość handlu realizowanego Korytarzem Transkaspijskim wzrosła od 2022 r. czterokrotnie, a przy odpowiednich inwestycjach do 2030 r. może zwiększyć się jeszcze trzykrotnie. Jednocześnie wartość wymiany handlowej UE z państwami Azji Centralnej sięga już około 54 mld euro.

 

Czytaj więcej

Rozwój kazachskiego rynku e-commerce to także szansa dla polskich firm

Potencjał ten dostrzega również Bruksela. Jak podkreśliła Marta Kos, komisarz UE ds. rozszerzenia, „znaczna część infrastruktury jest stara i przestarzała, dlatego pilnie potrzebne są inwestycje”. Odpowiedzią ma być m.in. rozwijana w ramach strategii Global Gateway Cross-Regional Connectivity Agenda, której celem jest poprawa połączeń między Unią Europejską a Azją Centralną przez Turcję i Kaukaz Południowy. Komisja wskazuje przy tym trzy główne obszary wymagające inwestycji: transport i handel, energetykę oraz infrastrukturę cyfrową. W przypadku tej ostatniej Bruksela wskazuje na konieczność finansowania projektów dotyczących m.in. alternatywnych korytarzy światłowodowych, nowych punktów wymiany ruchu internetowego, poprawy cyberbezpieczeństwa oraz prowadzenia nowych światłowodów równolegle z inwestycjami transportowymi i energetycznymi.

Nie jest to wyłącznie koncepcja na papierze. Podczas gdy na dnie Morza Kaspijskiego położono już światłowód łączący Kazachstan z Azerbejdżanem, równolegle przygotowywany jest transkaspijski korytarz energetyczny. Jak donosi portal Ulysmedia, projekt ma w przyszłości umożliwić m.in. eksport do Europy energii ze źródeł odnawialnych, których moce Kazachstan i Uzbekistan intensywnie rozwijają. Jednym z jego kluczowych elementów ma być budowa podmorskiego kabla wysokiego napięcia przez Morze Kaspijskie.

Gdzie jest miejsce dla polskich firm?

Rozbudowa Korytarza Środkowego może otworzyć nowe możliwości również przed polskimi przedsiębiorstwami. Największych szans nie należy jednak szukać w samym transkaspijskim światłowodzie, którego budowa dobiega końca, lecz w kolejnej fali inwestycji, którą może uruchomić powstająca infrastruktura. Rosnąca przepustowość połączeń stworzy zapotrzebowanie na centra danych, usługi chmurowe i backup, integrację sieci telekomunikacyjnych czy rozwiązania z zakresu cyberbezpieczeństwa. Do tego dochodzą systemy teleinformatyczne służące obsłudze infrastruktury transportowej i energetycznej oraz przetwarzaniu rosnących ilości danych.

Czytaj więcej

Rosną polskie szanse na sprzedaż technologii związanych z branżą spożywczą w Armenii

Dla polskich przedsiębiorstw istotne może być przy tym zaangażowanie Unii Europejskiej poprzez Global Gateway. Komisja Europejska podkreśla znaczenie współpracy z zaufanymi dostawcami technologii, cyberbezpieczeństwa oraz dostosowywania powstającej infrastruktury do standardów europejskich i międzynarodowych. Polskie firmy nie muszą więc konkurować o największe kontrakty infrastrukturalne. Swojej przewagi mogą szukać jako wyspecjalizowani europejscy dostawcy technologii i usług niezbędnych do funkcjonowania powstającego korytarza – od chmury i centrów danych, przez integrację ICT i cyberbezpieczeństwo, po cyfrowe rozwiązania dla energetyki i transportu. To właśnie infrastruktura i usługi powstające wokół Korytarza Środkowego, a nie sam światłowód na dnie Morza Kaspijskiego, mogą okazać się najciekawszą szansą biznesową dla polskich przedsiębiorstw.