Reklama

Rosja traci sojusznika. Moskwa grozi, ale jest uzależniona od Armenii

Erywań nie chce już „strategicznego partnerstwa” z Moskwą. Ale Armenia nie domaga się likwidacji rosyjskiej bazy wojskowej.
Nikol Paszynian i Władimir Putin

Nikol Paszynian i Władimir Putin

Foto: PAP/EPA

Reklama

„To zachęcanie rosyjskich obywateli do podejmowania działań niezgodnych z prawem” – ogłosiło rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Był to komentarz do wypowiedzi sekretarza armeńskiej Rady Bezpieczeństwa Alena Simoniana, którego zapytano, czy Erywań przyjmie kolejną falę rosyjskich uciekinierów po ogłoszeniu mobilizacji. – Na granicy nikt nikogo nie będzie pytał, po co do nas jedzie – odpowiedział Ormianin.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama