Reklama
Rozwiń
Reklama

Potrzebujemy nowych celów

Rozmowa z Michałem Boni, szefem zespołu doradców premiera, ministrem w KPRM

Publikacja: 18.06.2009 07:07

Michał Boni - szef zespołu doradców premiera, minister w KPRM

Michał Boni - szef zespołu doradców premiera, minister w KPRM

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

[b]Rz: Nie obawia się pan zarzutu, że choć rząd musi nowelizować budżet na 2009 r. i pracować nad budżetem na 2010 r., to ma czas, aby przedstawiać raport o strategii rozwoju na 20 lat?[/b]

[b]Michał Boni:[/b] – Nie. Jeśli nie chcemy popełniać błędów, to musimy wiedzieć, jaki stawiamy przed sobą cel rozwojowy. I tym celem jest poprawa jakości życia. Niektóre rozwiązania możemy wprowadzać wcześniej, inne później, ale musimy wiedzieć, co chcemy robić i dlaczego. Także to jest nam potrzebne przy konstruowaniu budżetu na przyszły rok. Kryzys nie będzie trwał długo, zresztą on nie pojawił się z powodu słabości polskiej gospodarki. Przeciwnie, pokazuje, że gospodarka jest mocna i daje sobie radę.

[b]W raporcie pan i pana eksperci przedstawiacie scenariusz rozwoju dryfowego, przed którym przestrzegacie. Co w nim złego?[/b]

Dryf jest przypadkowy, a to oznacza, że nie panuje się nad błędami. Polska gospodarka nie ma już takich latarni morskich, jakimi były kwestia zbudowania podwalin pod gospodarkę rynkową czy przystąpienia do Unii Europejskiej. I dlatego potrzebna jest nam teraz debata, a potem skonstruowanie strategii rozwoju na 20 lat.

[b]Mówi pan, że poprawa jakości życia jest naszym celem rozwojowym. Brzmi to bardzo ogólnie.[/b]

Reklama
Reklama

Ten cel ogniskuje wszystkie inne. Wysokie tempo wzrostu PKB jest narzędziem osiągnięcia tego celu. A bez wysokiej aktywności zawodowej i rozwiązania problemów demograficznych nie będzie wysokiego PKB. Tak jak nie uda się go nam osiągnąć i podnieść poziomu życia bez unowocześnienia gospodarki.

[b]Wskazaliście mierniki sukcesu, a jak określiłby pan mierniki porażki? [/b]

Porażką byłby dryf rozwojowy. Bo tempo wzrostu, jakie mamy do tej pory – ok. 4 proc. PKB co roku – nie rozwiązuje naszych problemów. Niski wskaźnik zatrudnienia, 60 – 65 proc., który jest dla nas i tak trudny do utrzymania, nie pomaga w rozwiązywaniu problemów rynku pracy i systemu transferów socjalnych. A jeśli nie zmienimy modelu rozwoju regionalnego, to różnice pomiędzy wielkimi miastami a małymi miejscowościami będą wciąż rosły. A my chcemy, by malały.

[b]Premier zapowiedział stworzenie e-administracji. Kiedy dowiemy się o pierwszych projektach?[/b]

Pierwsze projekty w tym zakresie chcemy przedstawić za trzy – cztery miesiące.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Ekonomia
Polscy liderzy w Davos w czasie Światowego Forum Ekonomicznego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama