Za zwrot opakowania objętego systemem kaucyjnym można odzyskać od 50 groszy do 1 zł. Pieniądze przysługują wyłącznie za oddanie butelki lub puszki z symbolem kaucji. Okazuje się jednak, że niektóre automaty przyjmują nawet opakowania bez takiego oznaczenia, co chętnie wykorzystują oszuści.

Czytaj więcej

Ten dom ma zaledwie 14 m² i jest samowystarczalny. Architekt sprytnie ukrył łóżko

Nowa metoda oszustów: skanują jedno opakowanie, do środka trafia inne

Słabym punktem części butelkomatów są skanery umieszczone poza otworem wrzutowym oraz brak funkcji ważenia. W efekcie urządzenia nie są w stanie potwierdzić, że zeskanowane opakowanie rzeczywiście znalazło się w pojemniku. W rezultacie naliczają kaucję, mimo że do środka trafiła butelka lub puszka nieobjęta systemem kaucyjnym.

Przypadek takiego nadużycia opisał jakiś czas temu Business Insider. Dotyczył on automatu stojącego przy sklepie Żabka. W zebranym przez urządzenie worku znaleziono 21 puszek bez oznaczenia kaucyjnego i zaledwie jedno prawidłowe opakowanie.

Czytaj więcej

W Chinach powstały wieżowce dla świń. Produkuje się tu 1,2 mln zwierząt rocznie

Jak Biedronka i Lidl kontrolują zwroty?

Inne sieci stosują rozwiązania, które ograniczają możliwość podobnych nadużyć. Jak donosi portal dlahandlu.pl, automaty Biedronki weryfikują zarówno kod EAN, jak i kształt zwracanego opakowania. Z kolei w urządzeniach Lidla odczyt odbywa się dopiero po umieszczeniu butelki wewnątrz automatu.