Jak informuje niemiecki portal merkur.de, wstępne postępowanie upadłościowe w formule samodzielnej restrukturyzacji ruszyło w maju 2026 r., a jego właściwa faza ma rozpocząć się w sierpniu.
Druga upadłość w dwa lata. Masowe zwolnienia pracowników
Właściciel przedsiębiorstwa, Christian Gries, poinformował załogę, że firma nie jest w stanie kontynuować zatrudnienia części pracowników. Redukcja etatów obejmie łącznie 330 osób:
- 220 pracowników zatrudnionych bezpośrednio w sklepach,
- 110 osób z centrali oraz działów terenowych.
Sytuacja zwalnianych pracowników jest trudna. Pensje za lipiec zostały zabezpieczone w ramach niemieckiego systemu świadczeń dla niewypłacalnych firm. Od sierpnia masa upadłościowa nie wystarcza już na pokrycie kosztów wynagrodzeń.
Sieć zamyka kolejne sklepy: z 500 salonów zostanie 50
Problemy Depot doprowadzą do drastycznego skurczenia się sieci. Gdy ogłaszano niewypłacalność pod marką Depot funkcjonowało jeszcze 155 sklepów, zatrudniających około 1,2 tys. osób. W czerwcu zapowiedziano zamknięcie 66 placówek, jednak najnowszy plan restrukturyzacji zakłada jeszcze większe cięcia. Na rynku ma utrzymać się zaledwie 50 sklepów, co oznacza likwidację kolejnych 39 lokalizacji i zamknięcie łącznie 105 z 155 placówek działających w maju.
Dla porównania, pod koniec 2021 r. sieć liczyła około 500 sklepów w Niemczech i dawała zatrudnienie ponad 6 tysiącom osób. Po zakończeniu obecnego procesu restrukturyzacyjnego z dawnego imperium handlowego pozostanie zaledwie ok. 10 proc. placówek, które mają być wspierane przez sklep internetowy oraz formaty typu shop-in-shop.
Warto przypomnieć, że to kolejny cios dla marki – poprzednia restrukturyzacja z 2024 r. przyniosła zamknięcie 250 sklepów i likwidację dwóch tysięcy miejsc pracy. Problemy dotknęły również rynki zagraniczne: upadłość ogłosiła spółka w Austrii, a na początku 2025 r. zamknięto wszystkie 34 sklepy w Szwajcarii.
Czytaj więcej
Sieć H&M topnieje. Szwedzki gigant zamknął ponad 600 sklepów w ciągu czterech lat, a z rynku zniknęła cała jego marka Monki. Tylko w ostatnim półro...
Co pogrążyło giganta? Niepokojący trend na rynku
Jak podaje portal merkur.de, zarząd sieci wskazuje na splot wydarzeń, które trwale osłabiły pozycję firmy na rynku. Co zaważyło na decyzji o zamknięciu sieci Depot? Były to m.in.:
- rosnąca konkurencja – zagrożeniem okazały się azjatyckie platformy internetowe z tanim asortymentem, takie jak Temu czy Shein,
- czynniki makroekonomiczne - firma boleśnie odczuła wyższe cła importowe, rosnące koszty prowadzenia działalności stacjonarnej w Niemczech oraz malejący ruch w centrach miast,
- ostrożność konsumentów - w obliczu niepewnej sytuacji gospodarczej klienci ograniczają wydatki na rzeczy niebędące główną potrzebą, takie jak dekoracje domowe.
Upadek Depot jest kolejnym przykładem niepokojącego trendu na rynku niemieckim, w ramach którego wiele tradycyjnych marek zmuszonych jest do ograniczania działalności.