Jak informuje stacja BBC, protesty trwają w Irlandii od wtorku. Cena oleju napędowego w kraju wzrosła w ostatnich tygodniach z około 1,70 do 2,17 euro za litr, a benzyny o blisko 25 centów na litrze. Bezpośrednią przyczyną podwyżek jest konflikt na Bliskim Wschodzie.

Protesty w Irlandii. Duże utrudnienia w ruchu i ostrzeżenia dla podróżnych

Utrudnienia w ruchu drogowym w części kraju występują już czwarty dzień z rzędu. Protestujący blokują drogi autami. Powolnie przemieszczające się kolumny aut to manifest przeciwko wysokim cenom paliw wywołanym wojną Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciwko Iranowi i blokadą cieśniny Ormuz.

Gardaí (irlandzka policja) poinformowała w piątek, że „nadal prowadzi intensywne rozmowy z uczestnikami protestów paliwowych w całym kraju”. W czwartek o wsparcie w usuwaniu pojazdów blokujących drogi poproszono wojsko. Policja traktuje protesty przy stacjach paliw jako „blokady”.

Utrudnienia w ruchu stanowią duży problem dla podróżnych. Lotnisko w Dublinie zaleciło pasażerom zarezerwowanie dodatkowego czasu na dojazd po tym, jak w czwartek ludzie musieli iść z bagażami wzdłuż autostrady w stronę terminala.

Protesty w Irlandii. Jest reakcja rządu

Irlandzki minister rolnictwa Martin Heydon oraz sekretarz stanu w departamencie rolnictwa, żywności, rybołówstwa i gospodarki morskiej Timmy Dooley spotkają się w piątek z przedstawicielami protestujących.

Irlandzki minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan ostrzegł manifestujących przed konsekwencjami prawnymi. Rzecznik irlandzkiej policji zapowiedział w czwartek, że służby „przechodzą do fazy egzekwowania prawa”. Władze ostrzegają, że blokady mogą spowodować problemy z dostawami żywności i paliwa.

Irlandzki Zarząd Służby Zdrowia (HSE) wezwał do utrzymania pełnej przejezdności dróg dojazdowych do placówek medycznych.

Braki na stacjach paliw i żądania protestujących

Jak poinformowała Organizacja Fuels for Ireland, na 100 stacjach benzynowych zabrakło już paliwa. Dotyczy to głównie prowincji Munster oraz zachodniej Irlandii. Dyrektor generalny organizacji, Kevin McPartlin, powiedział irlandzkiemu nadawcy RTÉ, że do piątkowego wieczoru ta liczba może wzrosnąć pięciokrotnie. Dodał, że 50 proc. nowych dostaw do kraju podlegało blokadzie. 

Jak powiedział w programie BBC jeden z protestujących rolników, obecne koszty paliwa są dla jego sektora nie do uniesienia. Domagają się od rządu zniesienia opodatkowania paliw.

„Żaden rolnik w Irlandii czy Irlandii Północnej nie chce wychodzić na ulice i protestować. Mają wystarczająco dużo własnej pracy” -powiedział Mark Maguire, rolnik z pogranicza hrabstw Monaghan i Fermanagh.