Reklama

Warszawska giełda dalej spada najsilniej w Europie

GPW zamknęła się na najniższym poziomie w bieżącym roku. Złe nastroje mogły mieć wpływ nawet na przebieg oferty ZA Tarnów

Aktualizacja: 12.06.2008 11:12 Publikacja: 12.06.2008 03:25

Warszawska giełda dalej spada najsilniej w Europie

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Indeks WIG20 zakończył wczorajsze notowania na najniższym poziomie w 2008 r., tracąc od początku tygodnia blisko 7 proc. Tylko w środę indeks największych spółek – WIG20 spadł o 2,22 proc. i, chociaż spadki na europejskich rynkach przybrały na sile, kolejny raz warszawski indeks tracił najwięcej spośród europejskich giełd.

Według informacji ”Rz” złe nastroje inwestorów miały wpływ także na przebieg oferty publicznej Tarnowskich Azotów wartej około 300 mln zł. Jak twierdzi rozmówca ”Rz”, ze względu na brak dużego zainteresowania możliwe jest nawet zmniejszenie puli akcji przeznaczonych dla inwestorów. Wczoraj kończyło się budowanie księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych. Powodzenie tego procesu jest decydujące dla oferty. – Nie chcemy spekulować i na razie żadne tego typu decyzje nie zapadły – mówi Piotr Gajdziński, rzecznik BZ WBK (dom maklerski tego banku pośredniczy w ofercie).

Dziś ma być znana cena akcji w ofercie Tarnowskich Azotów. Ma się ona mieścić między 18,8 a 22,6 zł.

Podczas środowej sesji ruch w dół na parkiecie odbywał się wciąż przy niskich obrotach, które w ostatnich dniach tylko nieznacznie przekraczają miliard złotych.

– Spadek, który widzimy, ma charakter płynnościowy, tzn. na rynku nie ma chętnych do kupowania akcji, a zaczęła się pojawiać ich podaż – wyjaśnia Robert Nejman z IDMSA. Zachowanie inwestorów jest coraz bardziej nerwowe, bo przestają wierzyć, że wzrost szybko powróci na giełdę. – Największym zagrożeniem dla dalszych spadków jest nasilenie się umorzeń jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych – twierdzi Grzegorz Stępień, makler DI BRE.

Reklama
Reklama

Jeśli osoby, które zachowały zimną krew podczas styczniowych spadków, zaczną sprzedawać swoje udziały, to skala przeceny może być znacznie mocniejsza.

Analitycy nie wykluczają, że główny indeks GPW – WIG20, spadnie o kolejne kilka procent i przełamie poziom 2500 punktów, który uważany był do tej pory za ważne wsparcie dla rynku.

W najbliższych dniach decydujące dla rozwoju sytuacji na warszawskiej giełdzie będą czwartkowe dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych dotyczące sprzedaży detalicznej oraz piątkowe informacje o inflacji.

– Jeśli dane te okażą się gorsze od oczekiwanych przez analityków, a w USA pojawi się presja na podwyższanie stóp procentowych, polska giełda będzie kontynuowała ruch w dół – mówi Tomasz Nowak, analityk DM Millennium.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama