Reklama

Awaria na warszawskiej giełdzie mocno opóźniła start notowań

Niemal trzy godziny o czasie wystartował wczoraj handel na GPW. Powód: usterka zasilania

Publikacja: 14.08.2009 05:38

Czwartkowa sesja rozpoczęła się dopiero o 11.45, a nie zwyczajowo o 9. Rano nikt do końca nie wiedział, co jest przyczyną opóźnień. Dopiero po kilkudziesięciu minutach prezes GPW Ludwik Sobolewski podał, że chodzi o problemy z zasilaniem. – Awaria nie ma nic wspólnego z systemem transakcyjnym – zapewniał.

O tym, że problem był jednak poważny, świadczą dwa fakty. Władze GPW ogłosiły wpierw, że sesja ruszy o 11.15, a potem termin przesunięto na 11.45. Okazało się też, że wykorzystano ośrodek zapasowy giełdy.

Klienci biur maklerskich byli podenerwowani. Od rana indeksy na innych parkietach rosły. Warszawa włączyła się w ten trend z opóźnieniem. Ostatecznie indeks WIG20 zyskał ponad 2,4 proc.

Wyjaśnień dotyczących awarii zażądała od GPW Komisja Nadzoru Finansowego. Sprawą ma się także zająć rada giełdy.

Ostatni raz tak poważna usterka na warszawskim parkiecie miała miejsce w lipcu 2007 r. Wtedy handel stanął na dwie godziny z powodu błędu w systemie dystrybucji informacji giełdowych.

Reklama
Reklama

Kilkugodzinne przerwy zdarzają się też na innych rynkach. W lipcu z poważną awarią borykała się giełda nowojorska. Z kolei parkiet w Londynie we wrześniu 2008 r. był zamknięty przez siedem godzin. W 1999 r. giełda w Zurychu zawiesiła notowania aż na dwa dni.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama