Rząd przygotowuje się do przyszłorocznych aukcji praw do emisji CO2. Przedsiębiorstwa co prawda dopiero od 2013 r. będą musiały płacić za prawa do emisji tego gazu, ale mogą je kupić już na wcześniejszej aukcji w 2012 r.
Polska dostała na ten cel z Komisji Europejskiej pulę 14,14 mln praw. Ministerstwo Finansów zaplanowało w przyszłorocznym budżecie, że pozyska dzięki aukcji uprawnień ponad 1 mld zł.
Zdaniem ekspertów te prognozy wydają się zbyt optymistyczne, ponieważ uprawnienia musiałyby kosztować średnio 18 euro. Przy cenie 13 euro wpływy będą o ok. 240 mln zł niższe.
– Obecnie kontrakty terminowe futures z dostawą uprawnień do emisji na grudzień 2013 r. zawierane są po 13 euro za jednostkę. Trudno przewidzieć, jak długo utrzyma się obecna sytuacja na rynku, ale bardzo mało prawdopodobne jest odbicie aż do 18 euro do momentu uruchomienia pierwszych aukcji w przyszłym roku – wskazuje Juliusz Preś, makler w firmie Consus handlującej uprawnieniami do emisji CO2.
Dodaje, że w ostatnich miesiącach utrzymuje się trend spadkowy wynikający m.in. z kryzysu na rynkach finansowych, ale też nieznacznej nadpodaży praw do emisji CO2 na giełdach.
Ekologiczna organizacja Sandbag ocenia, że na europejskim rynku jest o 1,7 mld uprawnień za dużo. – Co więcej, jednostki z obecnego okresu mogą być wykorzystane i umarzane po 2013 r. po dokonaniu ich bezpłatnej transformacji, by odpowiadały wymogom nowego systemu. Dlatego certyfikaty znajdujące się obecnie w obiegu po 2013 r. będą mogły konkurować z uprawnieniami na aukcjach – dodaje Preś.
Wczoraj rząd przyjął ustawę o systemie bilansowania i rozliczania wielkości emisji dwutlenku siarki (SO2) i tlenków azotu (NOx). Zakłada ona wprowadzenie dla dużych producentów energii w Polsce systemu handlu prawami do emisji tych gazów.