Reklama

Nie widać końca amerykańskiej farsy

Prezydent Obama nieugięty w sprawie reformy ubezpieczeń tzw. Obamacare.

Publikacja: 07.10.2013 02:07

Od poniedziałku do pracy powróci ok. 400 tys. pracowników amerykańskiego Departamentu Obrony. Zostali odwołani z przymusowych urlopów, co jednak nie oznacza, że kryzys budżetowy został zażegnany. Paraliż administracji trwa nadal i nawet gdy Departament Obrony będzie działał w pełnym składzie, to na urlopach będzie nadal 400 tys. pozostałych  urzędników federalnych.

Prezydent Obama jest nieugięty i nie zamierza prowadzić negocjacji z liderami Partii Republikańskiej na temat zmian dotyczących reformy systemu ubezpieczeń społecznych znanych pod nazwą Obamacare, będącej prawdziwą kością niezgody.

-  Nie zapłacę okupu po to, aby administracja mogła powrócić do pracy, a już na pewno nie w zamian za podniesienie pułapu zadłużenia państwa – zapewnił, podnosząc jeszcze poprzeczkę w sobotnim wystąpieniu do narodu. Nieco wcześniej odrzucił wszelkie oferty negocjacji, w chwili „gdy do głowy amerykańskiego narodu przyłożony został pistolet".

Nie o budżet chodzi

Takie słowa są niejako gwarancją kontynuacji kryzysu budżetowego, który  w miarę upływu czasu wiąże się coraz bardziej z debatą w Kongresie na temat  podwyższenia poziomu dopuszczalnego zadłużenia USA. Dług osiągnie ten poziom, 16,7 bln dolarów, 17 października i jeżeli  ustawowy limit  nie zostanie podwyższony, USA nie będą w stanie regulować swych należności z wynikających z obsługi długu na rynkach międzynarodowych.

– Obama jest nieprzejednany, licząc, że na całym zamieszaniu straci Partia Republikańska w przyszłorocznych wyborach częściowych – tłumaczy „Rz" Guy Sorman, francuski politolog z Manhattan Institute. Republikanie nie spodziewali się takiego oporu i nie bardzo wiedzą, jak obecnie zareagować. Wszystkie ich kompromisowe propozycje dotyczące ustępstw prezydenta w sprawie Affordable Care Act, czyli reformy ubezpieczeń społecznych (potocznie Obamacare)  napotykają na mur odmowy gospodarza Białego Domu. Przeciwnicy  uchwalonej w 2010 roku większością Partii Demokratycznej rewolucyjnej jak na warunki amerykańskie ustawy są przekonani, że w najbliższych dziesięciu latach jej działania obciąży ona budżet o kolejny bilion dolarów. Stąd powiązanie reformy z przyszłorocznym budżetem państwa, którego republikańska większość w Izbie Reprezentantów nie chce poddać pod głosowanie bez koncesji Białego Domu w sprawie reformy Obamacare.

Reklama
Reklama

Amerykanie przeciw reformie

– Obamacare jest wrakiem – powtarza John Bohner, przywódca w republikanów w Izbie Reprezentantów, w niemal każdym wystąpieniu. Ma przy tym wsparcie milionów Amerykanów, którzy w większości odrzucają konsekwentnie założenia reformy ubezpieczeń. Reforma zakłada m.in. obowiązkowe ubezpieczenie wszystkich obywateli pod karą minimum 95 dol. lub 1 proc. rocznych dochodów. Kogo nie stać, otrzyma pomoc państwa w postaci dotacji do pakietów ubezpieczeniowych, na które się zdecydują.   Według ostatnich sondaży NBC i „Wall Street Journal" 45 proc. Amerykanów spodziewa się negatywnych konsekwencji Obamacare. Przeciwnego zdania jest 23 proc. Takie oceny nie  umacniają  prezydenta w  obecnej konfrontacji.

Biały Dom może im jedynie przeciwstawić  wyniki sondaży, z których wynika, że niemal trzy czwarte społeczeństwa skłania się do ocen, że za obecny kryzys odpowiadają republikanie.

Armia nadal sprawna

– To, co się dzieje w USA,  świata za bardzo nie interesuje i nie powinno interesować – utrzymuje Guy Sorman. Nie dostrzega żadnych istotnych konsekwencji politycznych paraliżu amerykańskiej administracji. Tym bardziej że, jak pokazały sobotnie ataki amerykańskich komandosów  na przywódców terrorystów w Somalii i Libii, machina wojenna USA jest w pełni sprawna.

Jednak prezydent Obama zmuszony był odwołać przyjazd na konferencję państw Azji i Pacyfiku  na Bali, gdzie miał się spotkać z Władimirem Putinem,  oraz na szczyt krajów Azji Wschodniej w Brunei.

– Gdy skończymy z tymi głupstwami, podążać będziemy kursem respektowanym na świecie – oświadczył na Bali sekretarz stanu John Kerry.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama