Cennym uzupełnieniem portfela są natomiast walory zagraniczne. Są to zarówno akcje, jak i tytuły uczestnictwa funduszy ETF. Przy selekcji spółek spoza warszawskiego parkietu dużego wsparcia zarządzającemu udzielają inni członkowie zespołu inwestycyjnego. Akcje zagraniczne pozwalają wypracować dodatkową stopę zwrotu przy zachowaniu wysokiej płynności portfela. Trzeba jednak zaznaczyć, że z uwagi na filozofię zarządzania wartość papierów zagranicznych nie powinna przekroczyć 30 proc. portfela.
Zarządzający ma możliwość budowania przewagi funduszu nad konkurencją poprzez utrzymywanie relatywnie wysokiego udziału akcji w portfelu, sięgającego nawet 110 proc. dzięki wykorzystaniu kontraktów terminowych głównie na WIG20.
Proces inwestycyjny opiera się przede wszystkim na pracy zespołowej. Ogólny kierunek wyznacza komitet strategiczny, a o ostatecznej strukturze portfela decyduje komitet inwestycyjny, który bierze pod uwagę progi wyznaczone przez zespół ds. limitów. Przyjmuje się, że udział walorów o relatywne niskiej płynności może się odchylać od indeksu szerokiego rynku akcji maksymalnie o plus/minus 2 pkt proc. Natomiast w przypadku mniej ryzykownych podmiotów swoboda zarządzającego zwiększa się do plus/minus 4 pkt proc.
Okazuje się jednak, że zarządzający korzystał z tej możliwości w dosyć ograniczonym zakresie. W konsekwencji, zgodnie ze sprawozdaniami finansowymi, portfel funduszu jest znacznie zbliżony do WIG. Potwierdza to wskaźnik active shares, mierzący całkowite odchylenie portfela od WIG; należy do najniższych w grupie, w latach 2012–2013 oscylował w okolicach 25 proc.
Nie bez znaczenia dla strategii funduszu okazała się zmiana zarządzającego. Doszło do niej na początku 2014 r. Obecnie odpowiedzialność ?za wyniki ponosi Adam Łukojć, który zajmuje się również zarządzaniem portfelem małych i średnich spółek. Zgodnie z deklaracjami stosuje on agresywniejsze podejście do zarządzania w porównaniu z poprzednikiem.