Poradnik „Hejt, radykalizacja i ekstremizm. O wpływie środowiska cyfrowego na postawy młodych ludzi” został przygotowany przez Annę Borkowską, ekspertkę NASK. Jego cyfrowa wersja zostanie przekazana do wszystkich szkół. W placówkach pojawią się także plakaty promujące kampanię społeczną, której celem jest zwalczanie niebezpiecznych treści skierowanych do uczniów, które są obecne w sieci. Będzie je promował Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Z poradnika wynika, że najbardziej zainfekowanym takimi treściami środowiskiem jest Facebook, a następnie TikTok, X oraz Instagram. „Agresja ta najczęściej uderza w osoby identyfikujące się jako LGBT+ oraz mniejszości narodowe i rasowe” – wskazują eksperci.

Sieć służy też do promowania treści ekstremistycznych. Z raportu Interpolu z 2026 r. „Youth Radicalization” wynika, że np. we Francji osoby młode stanowią 70 proc. zatrzymanych w sprawach związanych z terroryzmem, podobnie jest w Singapurze. W Kanadzie pojawiają się one w niemal co dziesiątej sprawie tego typu. Na radykalizację młodzieży zwraca uwagę także opublikowany w maju raport ABW – pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej”.

Warto reagować na informacje w sieci, zanim coś się wydarzy

– Bezpieczeństwo w sieci powinno być standardem. Celem kampanii skierowanej do nauczycieli jest reagowanie w sytuacjach kryzysowych – mówił w czwartek wicepremier Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji. – Zanim coś się wydarzy w realu, należy reagować, gdy niepokojąca informacja pojawia się w sieci. Nauczyciele dostają do ręki narzędzie, które może im w tym pomóc – dodał. Poradnik został przygotowany wprawdzie przez NASK, ale jednocześnie organizowane są szkolenia dla nauczycieli z udziałem ekspertów ABW.

Czytaj więcej

Dlaczego młody człowiek jest gotowy zabijać rówieśników

Gawkowski wskazał, że 93 proc. uczniów do 15. roku życia uważa, że hejt jest problemem społecznym, a 77 proc. spotkało się z hejtem w internecie.

Zaapelował do zgłaszania poprzez platformę Dyżurnet.pl niebezpiecznych treści. – Tylko w 2025 r. platforma otrzymała 10 tys. zgłoszeń, a w pierwszych 10 miesiącach tego roku było ich już 14 tys., czyli o 40 proc. więcej – podkreślał minister cyfryzacji.

– Dyżurnet.pl działa od ponad 20 lat. Zgłaszane treści są następnie przekazywane platformom lub policji, aby je usunąć i by miały jak najmniejszy zasięg – powiedział Radosław Nielek, dyrektor NASK. Dodał, że tylko w październiku portal otrzymał 3 tys. zgłoszeń. W tym miesiącu miały też miejsce ataki terrorystyczne w szkołach na Mazowszu.

„Ship”, „Spotted”, „Szony”. Niebezpieczne profile i konta

Martyna Różycka, kierowniczka Dyżurnet.pl, mówi, że zgłoszenia można składać poprzez formularz na stronie platformy, albo np. przez aplikację mObywatel. Najbardziej niepokojące zgłoszenia są przekazywane do Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, czyli do policji.

Dyżurnet.pl jest jedynym w Polsce hotline'em, czyli punktem kontaktowym, który służy do przyjmowania zgłoszeń o nielegalnych i szkodliwych treściach w internecie. Działa on przez całą dobę. Jest częścią Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa.

W ostatnich tygodniach do Dyżurnet.pl napływa zwiększona liczba zgłoszeń dotyczących profili typu „ship”, których celem jest łączenie młodych osób w pary. Równolegle – wskazują eksperci NASK, funkcjonują konta określane jako „spotted”, „szony” czy „babiarze”.

Czytaj więcej

Płk Rafał Syrysko, szef ABW o nowej taktyce rosyjskich służb w Polsce i największych ryzykach

„Profile typu «ship» publikują zazwyczaj serie zdjęć w formie karuzeli. Pierwsza grafika pełni funkcję strony tytułowej, natomiast na kolejnych zamieszczane są zdjęcia, zrzuty ekranów profili, imiona i nazwiska lub inne informacje dotyczące konkretnych osób. Przekaz jest prosty: autor sugeruje, że wskazane osoby powinny być parą” – opisują analitycy NASK.

Dodają, że wiele takich kont ma charakter przemocowy. „Wizerunki, zdjęcia profilowe oraz inne dane umożliwiające identyfikację są najczęściej publikowane bez zgody zainteresowanych osób. Towarzyszą temu obraźliwe komentarze, wyśmiewanie, ośmieszanie lub seksualizowanie młodych ludzi, zarówno w treści postów, jak i w komentarzach użytkowników” – dodają.