– Andrzej Poczobut został ułaskawiony na moją prośbę i prośbę jego mamy. Z aktu ułaskawienia wynika, że Andrzej nie ma żadnych ograniczeń i będzie mógł powrócić na Białoruś – mówi „Rzeczpospolitej” Borys, szefowa nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi, która obecnie przebywa w Grodnie.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Andrzej Poczobut na wolności. Jak dobro zwyciężyło zło

Borys spotkała się z Poczobutem jeszcze po białoruskiej stronie granicy. Jak twierdzi, Aleksander Łukaszenko wysłał na granicę przedstawiciela swojej administracji, by przedstawił uwolnionemu po pięciu latach spędzonych w łagrze dziennikarzowi „warunki ułaskawienia”. 

Białoruska agencja informacyjna BiełTA podała, że Aleksandr Łukaszenko zdecydował, iż w ramach wymiany więźniów wolność odzyska Andrzej Poczobut, ponieważ wziął pod uwagę wnioski o ułaskawienie Poczobuta złożone przez matkę dziennikarza i szefową nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi Andżelikę Borys.

Pierwsze słowa Andrzeja Poczobuta po odzyskaniu wolności: Będę mógł tam wrócić?

Z relacji Donalda Tuska wynika, że pierwsze słowa Poczobuta, który odzyskał 28 kwietnia wolność w ramach wymiany więźniów w formule „5 na 5”, brzmiały: „Będę mógł tam wrócić?”. – Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem – miał odpowiedzieć premier.  

Poczobut mógł wyjść na wolność w 2021 roku ale wówczas nie zgodził się na to, by po uwolnieniu przez Mińsk opuścić kraj (wtedy do Polski przyjechało troje z pięciu więzionych działaczy nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi – Irena Biernacka, Maria Tiszkowska, Anna Paniszewa). Już jednak w 2024 roku Andżelika Borys w rozmowie z „Rzeczpospolitą” poinformowała, że w kwietniu tego roku Poczobut zgodził się na opuszczenie Białorusi. 

Czytaj więcej

Andrzej Poczobut zgadza się na wyjazd z Białorusi. „Wyglądał bardzo źle”

– Na moją prośbę zgodził się na opuszczenie kraju – mówiła wówczas „Rzeczpospolitej” Borys. – Andrzej wyglądał bardzo źle. Serce mi się krajało – opisywała stan więzionego od ponad trzech lat dziennikarza.

Andrzej Poczobut skazany na Białorusi na osiem lat więzienia za „podżeganie do nienawiści”

W 2023 roku sąd w Grodnie skazał Poczobuta na osiem lat więzienia. Polskiego dziennikarza, który przebywał w areszcie od marca 2021 roku, oskarżono o „podżeganie do nienawiści”, wpisano go też na listę osób, które „mają związki z działalnością terrorystyczną”. 

– Andrzej Poczobut został skazany za nieobojętność i niezłomność. Za prawo do obrony swojego wyboru. W tak zwanym sądzie nie usłyszeliśmy ani jednego zarzutu, który nie zostałby spreparowany. Przeciętni Polacy pewnie się dziwią, bo to nienormalna historia. Mieszkając w państwie prawa, trudno wyobrazić takie rzeczy, ale dzięki postawie Andrzeja Poczobuta i Andżeliki Borys Polacy słyszą o problemach Białorusinów – mówiła „Rzeczpospolitej” Swietłana Cichanouska, liderka białoruskiej opozycji demokratycznej.