Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Spotkanie prezydentów Dudy i Trumpa rozpoczęło się z ponadgodzinnym opóźnieniem. Oprócz prezydentów mieli wziąć w nim udział ich najbliżsi współpracownicy: ze strony amerykańskiej - szefowa sztabu Trumpa Susie Wiles, Vince Haley i Mike Waltz, a z polskiej – Marcin Mastalerek, Wojciech Kolarski i Nikodem Rachoń. Rozmowa odbyła się bez udziału mediów.
Początkowo spotkanie głów państwa miało trwać około godziny, jednak w związku ze spóźnieniem prezydenta USA trwało zaledwie kilka minut.
Po spotkaniu, zgodnie z planem, Trump wystąpił na konferencji konserwatystów. Z relacji w mediach wynika, że prezydent Duda jest wśród uczestników konferencji. Wraz z prezydentem Argentyny Javierem Milei siedzą w pierwszym rzędzie, powitani zostali przez Trumpa.
- Jest również z nami mój wielki przyjaciel i fantastyczny człowiek, prezydent Duda z Polski. 84 proc. amerykańskich Polaków głosowało na mnie. Panie prezydencie Duda, nie wiem, jak pan to zrobił, ale to jest osiągnięcie - mówił Trump.
Nie ma informacji, czy po wystąpieniu na konferencji prezydenci wrócą do rozmowy.
Duda: Z satysfakcją przyjąłem słowa prezydenta USA
- To był dla mnie najważniejszy punkt, by porozmawiać o bezpieczeństwie – mówił Andrzej Duda o swoim spotkaniu z Trumpem po zakończeniu wystąpienia prezydenta USA. Stwierdził, że wspominał Trumpowi o sytuacji na wschodniej flance, a Trump „bardzo stanowczo” powiedział, że wojna musi się skończyć.
Prezydent USA miał potwierdzić, że przewiduje wzmocnienie obecności armii amerykańskiej w Polsce i podkreślił, że jesteśmy jednym z najbardziej wiarygodnych aliantów, co Duda przyjął z satysfakcją.
Duda przekonuje Zełenskiego do konstruktywnej współpracy z Trumpem
Dzień przed wylotem do Stanów Zjednoczonych Duda rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim. Jak napisał potem w mediach społecznościowych, zasugerował, by prezydent Ukrainy "pozostał wierny kursowi spokojnej i konstruktywnej współpracy z Donaldem Trumpem”. Przekonywał też, że osiągnięcie trwałego pokoju na Ukrainie nie jest możliwe bez udziału Stanów Zjednoczonych.
Wizyta polskich dyplomatów w Stanach Zjednoczonych. Sikorski spotkał się z Rubio
Wizytę prezydenta Dudy w Stanach Zjednoczonych poprzedziła wizyta ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Sikorski miał początkowo w imieniu Unii Europejskiej przemawiać na sesji Rady Bezpieczeństwa i Zgromadzenia Ogólnego ONZ w trzecią rocznicę wybuchu wojny. Jednak minister poleciał do USA wcześniej, na spotkanie z sekretarzem stanu Markiem Rubio, z którego inicjatywą wystąpiła strona amerykańska.
Po rozmowie z Rubio Sikorski zapewnił, że spotkanie potwierdziło trwałość sojuszu polsko-amerykańskiego i "świetne stosunki dwustronne między USA a Polską".
Tego samego dnia, w piątek po południu, media nieoficjalnie poinformowały, że w sobotę do Stanów poleci prezydent Andrzej Duda i spotka się z Donaldem Trumpem.
Do spotkania doszło na marginesie trwającej konferencji konserwatystów – Conservative Political Action Conference (CPAC).