Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski zapowiada wyzwolenie "każdego miasta i każdej wsi na Ukr...
- Jednocześnie, zastrzegamy sobie prawo do sięgnięcia po wszelkie niezbędne środki - dodał sugerując, że Chiny mogłyby zająć Tajwan przy użyciu siły.
- Nikt nigdy nie powinien lekceważyć determinacji, woli i zdolności chińskiego rządu i narodu do obrony suwerenności i integralności terytorialnej - podkreślił.
Qin mówił też o "absurdalnym wtrącaniu się wysokich urzędników administracji USA w kwestię Tajwanu".
- To sprawa chińskiego narodu - dodał.
Czytaj więcej
Rośnie zależność rosyjskich rynków finansowych od chińskiej waluty. W lutym po raz pierwszy w historii rosyjskiej giełdy transakcji w juanach było...
Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka, a kwestię przyszłości Tajwanu - za wewnętrzną sprawę Chin.
Qin nawiązał też do spekulacji na temat możliwych dostaw broni z Chin dla walczącej z Ukrainą Rosji i apeli Stanów Zjednoczonych, by Pekin powstrzymał się przed takimi dostawami.
- Dlaczego USA proszą Chiny, by nie dostarczały broni Rosji, podczas gdy same nadal sprzedają broń Tajwanowi? - pytał szef MSZ Chin.
Między wojną i pokojem, wybraliśmy pokój; między sankcjami i dialogiem, wybraliśmy dialog
Mówiąc o wojnie na Ukrainie szef chińskiej dyplomacji podkreślił, że "to nie Chiny doprowadziły do tego kryzysu i nie są stroną tego kryzysu oraz nie dostarczyły broni żadnej ze stron".
- Chiny zawsze dokonują własnego osądu i podejmują decyzję niezależnie, w oparciu o istotę danej sprawy - dodał. - Między wojną i pokojem, wybraliśmy pokój; między sankcjami i dialogiem, wybraliśmy dialog; między dolewaniem oliwy do ognia a obniżaniem temperatury (konfliktu) wybraliśmy to ostatnie - mówił szef chińskiej dyplomacji.
Tymczasem minister obrony Tajwanu stwierdził, że Tajpej nie pozwoli na "powtarzające się prowokacje ze strony Chin".
Przemawiając na forum parlamentu Tajwanu, Chiu Kuo-cheng mówił, że "tajwańska armia gotowa jest do walki", a Tajwan "nie może zaakceptować powtarzających się prowokacji ze strony Chin".