Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 355

86-letni Berlusconi często podkreślał w przeszłości przyjazne relacje, jakie łączyły go z Władimirem Putinem.

W niedzielę były premier Włoch stwierdził, że Zełenski mógł zapobiec wojnie na Ukrainie, gdyby "przestał atakować" terytoria kontrolowane przez prorosyjskich separatystów w Donbasie. Stwierdził też, że negatywnie ocenia zachowanie ukraińskiego prezydenta.

"Niedorzeczne oskarżenia Berlusconiego wobec Ukrainy są próbą całowania rąk Putina, które są unurzane w krwi po łokcie" - napisał na Facebooku rzecznik MSZ Ukrainy, Ołeh Nikołenko.

Czytaj więcej

Berlusconi o Zełenskim: Gdyby nie atakował Donbasu, nie byłoby wojny

"Włoscy politycy powinni rozumieć, że szerząc rosyjską propagandę zachęcają Rosję do dalszego popełniania zbrodni wobec Ukrainy i dlatego ponoszą za to polityczną i moralną odpowiedzialność" - dodał.

Nikołenko oskarżył Berlusconiego, że ten próbuje wykazać się lojalnością wobec "rosyjskiego dyktatora" i przypomina o zażyłych stosunkach, które łączyły Berlusconiego z dyktatorem Libii, Muammarem Kadafim. Wpisowi towarzyszy zdjęcie Berlusconiego całującego Kadafiego w rękę (zdjęcie pochodzi z 2010 roku).

Rzecznik MSZ Ukrainy z zadowoleniem przyjmuje jednocześnie oświadczenie kancelarii premier Włoch, Giorgii Meloni, w którym potwierdzone jest zdecydowane poparcie rządu Włoch dla Ukrainy.