Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski oddaje hołd Ukraińcom, którzy zginęli na wojnie.
22 stycznia 1963 roku kanclerz Niemiec Konrad Adenauer i prezydent Charles de Gaulle podpisali w Pałacu Elizejskim traktat o niemiecko-francuskiej współpracy. Porozumienie przeszło do historii jako symbol pojednania i przyjaźni obu sąsiadów.
60 lat od tej chwili, Francja i Niemcy starają się przezwyciężyć różnice, które ujawniła napaść Rosji na Ukrainę , jednocześnie świętując 60. rocznicę podpisania przełomowego traktatu, który przewidywał współpracę - od wojskowej po wymianę młodzieży.
Około 300 polityków z obu krajów spotkało się w niedzielę na paryskiej Sorbonie na dzień uroczystości i rozmów, zaś w Pałacu Elizejskim odbyło się regularne dwustronne posiedzenie rad ministrów
Czytaj więcej
Premier Mateusz Morawiecki zapowiada zbudowanie „mniejszej koalicji” krajów gotowych wysłać czołgi i inny sprzęt do Ukrainy.
W niedzielnym przemówieniu na Sorbonie kanclerz Scholz powiedział, że utrzymanie silnych więzi jest kluczowe dla kontynentu.
- Przyszłość, podobnie jak przeszłość, zależy od współpracy obu naszych krajów jako siły napędowej zjednoczonej Europy – powiedział.
Scholz zobowiązał się do dalszego wspierania Kijowa. - Będziemy nadal zapewniać Ukrainie wszelkie potrzebne wsparcie tak długo, jak będzie to konieczne. Razem, jako Europejczycy, będziemy bronić naszego europejskiego projektu pokojowego – powiedział.
Macron z kolei stwierdził, że „Niemcy i Francja, ponieważ utorowały drogę do pojednania, muszą stać się pionierami ożywienia Europy”.
Przemawiając na wspólnej konferencji prasowej Macron powiedział, że nie wyklucza możliwości wysłania czołgów Leclerc na Ukrainę. Powiedział, że wysłanie czołgów nie może eskalować sytuacji i musi uwzględniać czas na efektywne szkolenie Ukraińców, jednocześnie nie zagrażając własnemu bezpieczeństwu Francji.
Oba kraje dostarczyły Ukrainie znaczące uzbrojenie, ale wojna ujawniła różnice w strategii między nimi - historyczne partnerstwo znalazło się pod presją rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Niemcy dotychczas - mimo nacisków wielu europejskich państw, w tym Francji i Polski, nie zdecydowały się na wysłanie Ukrainie czołgów Leopard 2. Spodziewano się ogłoszenia tej decyzji w piątek w Ramstein, ale Niemcy, zapowiadając kolejną pomoc dla Kijowa, nie uwzględniły w niej Leopardów.
- Wrażenie, że istnieje zjednoczona koalicja, a Niemcy stoją na przeszkodzie, jest błędne – powiedział w piątek nowo powołany minister obrony Boris Pistorius.
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział tworzenie "mniejszej koalicji" państw, które przekażą Ukrainie czołgi.
Prezydent Macron natomiast, rozmawiając w niedzielę z kanclerzem Scholzem, nie wykluczył, że Francja wyśle Ukrainie czołgi Leclerc.