- Istnieje przelew bankowy do rosyjskiej ambasady, który bezpośrednio podlega sankcjom Komisji Europejskiej. Nie ma żadnych zamrożonych kont bankowych - powiedział dziennikarzom Wasilew.

Minister finansów Bułgarii przekazał, że strona rosyjska wystąpiła o odstępstwo, ponieważ fundusze były jej potrzebne na wypłatę wynagrodzeń personelowi placówki. Wasilew poinformował, że bułgarskie władze prowadzą rozmowy z Brukselą na temat możliwości uchylenia sankcji tak, by przelew mógł dotrzeć do adresata.

Czytaj więcej

Moskwa nakazuje Agencji Żydowskiej wstrzymanie działalności na terenie Rosji

Stosunki między Bułgarią - członkiem UE i NATO - a jej dawnym bliskim sojusznikiem, Rosją, są ostatnio napięte po tym, jak ustępujący premier Kirił Petkow poinformował o wydaleniu 70 rosyjskich dyplomatów i innych pracowników przedstawicielstw dyplomatycznych Federacji Rosyjskich w związku z zarzutami szpiegostwa.

Kreml zapowiedział, że "odpowiednio" odpowie na krok władz w Sofii, a ambasador Rosji w Bułgarii oświadczyła, że zwróci się do rosyjskich władz z wnioskiem o zamknięcie ambasady.

Unia Europejska i inne kraje Zachodu nałożyły na Rosję szereg sankcji gospodarczych w związku z inwazją wojsk rosyjskich na Ukrainę.