Rosja przedstawiła Bułgarii ultimatum w czwartek. W przypadku jego odrzucenia, Moskwa grozi Bułgarii zerwaniem relacji dyplomatycznych i zamknięciem swojej ambasady w Sofii.

Unia Europejska stanęła w tym sporze po stronie Bułgarii określając groźby pod jej adresem mianem "nieuprawnionych" i podkreślając, że Sofia zachowała się zgodnie z normami prawa międzynarodowego, ponieważ rosyjscy dyplomaci postępowali niezgodnie z konwencją wiedeńską.

Nie pozwolimy zagranicznym dyplomatom na stawianie ultimatum bułgarskiemu państwu

Kirył Petkow, premier Bułgarii

Petkow postawienie przez Rosję ultimatum określił mianem "nieakceptowalnego" zachowania.

- Nie pozwolimy zagranicznym dyplomatom na stawianie ultimatum bułgarskiemu państwu - oświadczył premier Bułgarii.

Czytaj więcej

Bałkańska lekcja dla Kijowa

Wchodząca w skład koalicji rządzącej krajem Bułgaria Partia Socjalistyczna zażądała, by parlament zagłosował nad cofnięciem decyzji o wydaleniu z kraju dyplomatów z Rosji, by ratować relacje między Rosją a Bułgarią. Największa opozycyjna partia, centroprawicowy GERB, popiera wydalenie rosyjskich dyplomatów.