Prezydencki projekt ustawy ws. likwidacji Izby Dyscyplinarnej ma - w założeniach - doprowadzić do załagodzenia sporu między Polską a Komisją Europejską, co miałoby m.in. odblokować środki z Funduszu Odbudowy przeznaczone dla Polski.
- Zagrożenie na wschodzie jest tak duże, że wygaszanie wszelkich konfliktów na zachodzie wydaje się jedynym wyjściem. Tym bardziej, że chyba z drugiej strony też jest wola. Prezydent liczy nie tylko na poparcie partii rządzącej, ale też na poparcie części opozycji - mówił Kumoch.
- Jestem przekonany, że takie poparcie jego projekt uzyska. Poparcie tego projektu jest w tej chwili w interesie państwa - dodał.
A czy prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki byli informowani wcześniej o inicjatywie prezydenta? - Ta ustawa była konsultowana nie tylko z czynnikami kraju, ale też z czynnikami w UE - odparł Kumoch. Dopytywany czy oznacza to, że na wystąpienie prezydenta z taką inicjatywą zgodę wyraził premier i prezes PiS, Kumoch odparł, że "według jego wiedzy to nie było zaskoczenie dla klasy politycznej, również dla większości (parlamentarne), że prezydent taką ustawę zgłasza".
- Tutaj nie jest potrzebny entuzjazm, tu jest potrzebne współdziałanie. Obie strony mogą wyjść z twarzą z konfliktu, który jest po prostu niepotrzebny. Nie spotkałem kogoś, kto tłumaczyłby, że w tym momencie, gdy jest koncentracja na granicy z Ukrainą wojsk rosyjskich, Polska potrzebuje zaogniać relacje z Brukselą - podkreślił Kumoch.