Słowa Jermakowa cytuje rosyjska agencja informacyjna TASS. Urzędnik MSZ wypowiedział się dzień po tym, gdy USA przekazały Rosji odpowiedź ws. gwarancji bezpieczeństwa, jakich od Zachodu domaga się Moskwa.

- Nadal twierdzimy, że priorytetem jest dojście do porozumienia ws. wzajemnego zrozumienia problemów w tym obszarze, jest pilnie potrzebne. W innym przypadku nowe "kryzysy rakietowe" będą nieuniknione - powiedział rosyjski urzędnik.

Przedstawione przez Rosję w grudniu oczekiwania dotyczące gwarancji bezpieczeństwa, jakich USA i Zachód miałyby udzielić Moskwie, obejmują m.in. żądanie, by NATO nie rozmieszczało rakiet krótkiego i pośredniego zasięgu w pobliżu granic Rosji, skąd mogłyby one razić strategiczne cele na jej terytorium. 

Czytaj więcej

Ławrow: Odpowiedź USA jest poufna, ale jestem pewien, że będzie "przeciek"

- Żądamy, aby cała amerykańska broń atomowa wróciła do USA i żeby infrastruktura, która pozwala na jej szybkie rozmieszczenie, została zlikwidowana - mówił cytowany przez TASS Jermakow.

Traktat INF został wypowiedziany przez USA w 2019 roku

Moskwa ostrzegała wcześniej, że odpowie nieokreślonymi środkami "militarno-technicznymi" jeśli jej oczekiwania wobec Zachodu nie będą potraktowane poważnie. Część ekspertów uważa, że jest to groźba rozmieszczenia gotowych do użycia rakiet w pobliżu zachodnich granic Rosji.

Rozmieszczanie przez Rosję i USA rakiet pośredniego zasięgu było zakazane na mocy obowiązującego od 1987 roku Traktatu INF, który jednak został wypowiedziany przez USA w 2019 roku. Waszyngton oskarżał Moskwę, że łamie postanowienia Traktatu, czemu Rosja zaprzeczała.